Rafał Ciastoń
Relacje turecko-izraelskie do niedawna mogły uchodzić za wręcz wzorowe, a lepszych niźli z Ankarą stosunków Tel Awiw nie miał z żadną spośród muzułmańskich stolic. Sytuacja ta ulega jednak ostatnio gwałtownym przemianom, a turecki premier Recep Erdogan stwierdził we wrześniu b.r. wprost, iż wzajemne stosunki mogą już nigdy nie być tak bliskie jak dotychczas.Czyżby, posługując się metaforą, Izrael na naszych oczach upodobniał się do samotnej twierdzy, otoczonej przez co najmniej nieprzyjazne mu reżimy?
Więcej: http://www.geopolityka.org/analizy/1162-turcja-izrael-strategiczne-przewartosciowanie


Komentarze
Pokaż komentarze (3)