geos
Na polityce się nie znam... więc piszę to co myślę...
3 obserwujących
23 notki
18k odsłon
  213   0

Donalda Tuska wykład o niczym

Groch z kapustą

Po wysłuchaniu wykładu Donalda Tuska trudno właściwe określić czego on dotyczył. Było tam trochę o historii, trochę o polityce, trochę o konstytucji, trochę technologii i trochę o ekologii. W wykładzie tym brak było spójności i jakiejkolwiek myśli przewodniej. Donald Tusk miotał się w swym wystąpieniu próbując połączyć targowicę ze smogiem który zabija Polaków. Pokazał w ten sposób całkowity brak politycznej wizji i charyzmy. Był nudny i mało odkrywczy w tym co mówił. Swą polityczną przeszłość próbował tłumaczyć poprzez kuriozalną reinterpretację znaczenia Konfederacji Targowickiej, a swą polityczną przyszłość zdefiniował w kategoriach zagrożeń ekologicznych ze strony potwornego "Smoga" oraz technologicznych ze strony Chin.


Błaganie o polityczną litość

Mówiąc o bieżącej polityce Tusk zadeklarował się jako zwolennik sojuszu z USA. Może to budzić spore zdziwienie w kontekście niemieckiego dążenia do wypchnięcia Stanów z Europy. Tusk i jego niemieccy mocodawcy prawdopodobnie uświadomili sobie, że może on wrócić do kraju tylko na koniu którego podstawią mu Amerykanie. Kalkulacja zapewne jest taka, że PiS w kolejnej kadencji zacznie stawiać niewygodne warunki rządowi USA i Tusk już z wyprzedzeniem deklaruje swoje usługi aby osłabić pozycję Polski. Taka interpretacja pozwala usunąć pozorną sprzeczność działań Tuska z linią działania jego niemieckich mocodawców - Niemcom chodzi o to aby Polska nie zyskała na sojuszu ze Stanami zbyt dużo.

Tusk wzywał także swoich politycznych oponentów do zaprzestania wojny totalnej która ma prowadzić do zniszczenia przeciwnika. Ten głos można tylko i wyłącznie zinterpretować jako błaganie o litość i nie wykonywanie wyroku śmierci na jego dawnej formacji politycznej. Charakterystyczne w tej części wystąpienia Tuska jest to, że mówi on o  sobie "ja" szef Rady Europejskiej i "wy" opozycja "dzielnie walcząca o demokrację". Pokazuje to, że Tusk nie utożsamia się z Koalicją Europejską i pozostawia ją "PiS-owi na pożarcie".


Co dalej ?

Tusk przyjechał powiedzieć swoim zwolennikom, że póki co nie wraca bo w najbliższych wyborach nie ma szans na wygraną. Najsilniej wybrzmiewa w jego wystąpieniu podprogowy przekaz: RATUJ SIĘ KTO MOŻE - KOLEJNA KADENCJA PIS-U JEST PEWNA. Jako kapitan uciekł z tonącej łajby jako pierwszy. Teraz pozostaje czekać i obserwować jak będą uciekały szczury.

Tusk jednak nie da o sobie zapomnieć. Zapewne zacznie swoją krecią robotę zaraz po krajowych wyborach parlamentarnych aby zbudować swoją siłę polityczną na wybory prezydenckie i w dalszej perspektywie na kolejne wybory parlamentarne.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka