-
Zawsze mówiłem, że jestem politykiem do wynajęcia. A teraz jestem w polityce ze złości. Nie podoba mi się to, co się w Polsce dzieje.
Mi też sie niepodoba to co uslyszalem na taśmach prawdy, nie dziwie się zatem, że politycy schodzą z półek i pchają sie do pierwszych szeregów aby to oburzenie pokazać, przecież w demokratycznym kraju mamy prawo nie chcieć by do wladzy dochodzili ludzie jawnie nas okradający i mający rodaków w d... Ale cóż sie okazuje? Olechowski nie wraca by zwalczać SLD!?
-
z panem Kwaśniewskim łączy mnie przekonanie, że sytuacja Polski jest zła i się pogarsza, a projekt IV RP jest niedobry. Ale to nie wystarczy, aby stworzyć partię. Ludzi tak myślących jest wielu.
Już kilka dni temu Janusz Palikot zapowiedział jak będzie wyglądał wspólny front antyPolsce, tzn przepraszam antyPiSowski:
-
Nie podam Kwaśniewskiemu ręki. Czym innym jest zawarcie jakiejś koalicji po wyborach.
Przypominam jak w kampanii samorządowej Hanna Gronkiewicz-Waltz przysięgała się że nigdy nie zgodzi sie na koalicję z SLD, a dziś nie ma koalicji z SLD, jak twierdzi Platforma jest tylko porozumienie programowe. Ale podział stanowisk oczywiście nastąpił jak przy klasycznej koalicji.
Wracając do przyszłości PO. W planach kolejnego mezaliansu PO i SLD przeszkadza chyba najbardziej Jan Rokita. Tusk raczej nie zgodzi się teraz na jego usunięcie bo wokół zbierają się już wilki które chcą wyrzucić z siodła i jego samego, ale Janusz Palikot jest w stanie poświęcić karierę, żeby oczyścić PO.
-
Jeżeli miałbym zostać wyrzucony to tylko razem z Rokitą, w tym samym trybie.
I to sam Rokita nauczył nas jak walczyć o swoje. Nicea albo śmierć, Palikot wziął sobie te naukę do serca.
Źródła:


Komentarze
Pokaż komentarze (2)