Głos pokolenia 90
Chociaż chcieliśmy żyć to nigdy nie mieliśmy okazji...
14 obserwujących
49 notek
286k odsłon
  331   0

Czy polscy kibole byli inwiglowani przez rosyjskie służby?

Od wielu lat tak zwaną "sztame" trzymają ze sobą kibice kilku polskich klubów piłkarskich z kibicami CSKA Moskwa czy Spartaka. Ciężko nie odnieść wrażenia że bliskie kontakty zrzeszonych ze sobą kiboli mogła inspirować rosyjska agentura.

CSKA Moskwa to największy klub wojskowy byłego ZSRR. Do dzisiaj swoje wpływy mają tam ludzie związani z czerwonoarmistami [1]. Obecnie władze tego klubu mają silne związki z samym Władimirem Putinem i jego kliką. Jest to także pierwszy rosyjski klub na który zostały nałożone zachodnie sankcje [2]. Bojówki rosyjskich kiboli aktywnie biorą obecnie udział w wojnie na Ukrainie [3]. Prawdopodobnie prym wiodą właśnie kibice CSKA ze względu na wojskową tradycje i fakt że to jeden z najbardziej popularnych klubów w Rosji.

image

image


W Polsce tak zwana kibolska koalicja WRWE (kibice klubów Wisły, Ruchy, Widzewa i Elany) pozostają w oficjalnej kibolskiej zgodzie z kibolami CSKA. Aktywność tych grup to liczne wspólne wyjazdy na mecze w całej Europie, najczęściej przy rozgrywkach europejskich pucharów. Rosjanie i Polacy razem wszczynali burdy w Londynie czy Paryżu. Wydawane są wspólne gadżety klubowe, malowane są graffiti na ścianach, wysyłane pozdrowienia, organizowane wspólne imprezy jak turnieje kibicowskie czy nagrywane piosenki. To oczywiście te bardziej legalne aktywności, bo zapewne jak powszechnie wiadomo środowiska kibolskie już dawno przestały się zajmować tylko czystą chuliganką.


image



Oburzać może fakt że ktokolwiek z takiego klubu jakim jest między innymi Ruch Chorzów może podać rękę fanowi CSKA. Ruch Chorzów klub założony przez powstańców śląskich którzy walczyli o niepodległość Polski odradzającej się po zaborach, Ślązacy którzy powinni znać własną historie i pamiętać co Sowieci wyprawiali na Śląsku choćby w kontekście tak zwanej Tragedii Górnośląskiej czy kilku masakr ludności cywilnej. Nie stoi to jak widać na przeszkodzie by nawiązać relacje z kibicami komunistycznego wojskowego klubu z Rosji. Tej haniebnej sytuacji nie zmieniła nawet wojna na Ukrainie, gdzie wydawać by się mogło taki sojusz powinien być zerwany natychmiast.Takiej informacji jednak nigdzie nie ma że kibice koalicji WRWE odcinają się od Rosji i CSKA.

image


W tym momencie nasuwają się pytania, czy w tej chwili kibice polskich klubów utrzymują kontakty ze swoimi "przyjaciółmi" z Rosji? Czy polscy kibole dostają jakieś relacje prosto z frontu? Czy w to środowisko nie przeniknęły rosyjskie służby?

image

image



Bardzo niepokojący jest fakt że kibole Ruchu często otwarcie wbrew historii własnego klubu deklarowali swój ambiwalentny stosunek wobec Polski. Okrzyki "Polska bez Śląska", gwizdanie podczas hymnu narodowego, radykalne separatystyczne hasła niejednokrotnie padały z ust sympatyków Ruchu. Proniemieckie transparenty na meczach czy kibicowskie gadżety. Czy Moskwa mogła mieć na to jakiś wpływ? Czy ktoś próbował wzniecać nastroje separatystyczne?

image

image

image


Kibole Ruchu i innych polskich klubów brali kilka lat temu udział w pseudo galach grupowego MMA organizowanych przez Rosjan. Sporo uczestników tych walk siedzi obecnie w więzieniach za liczne przestępstwa. Powszechnie wiadomo że solidarność tych grup jest bliska zeru gdyż w prowadzanych postępowaniach pojawiło się pełno świadków koronnych którzy wsypali mase pseudokibiców którzy nawet nie widnieli w aktach spraw. Czy te same osoby byłyby lojalne wobec Polski? Czy polscy kibole byliby w stanie współpracować z rosyjskimi służbami za pieniądze czy inne korzyści?

Z kolei pseudokibice Lecha Poznań mają "sztame" z kibolami Spartaka Moskwa. W trudnych dla Ukrainy czasach walk o Donbas wzniecali antyukraińskie hasła a temat ludobójstwa w Wołyniu był wtedy odgrzewany. Czy to był przypadek że właśnie w tych latach po Majdanie nagle kibole przypomnieli sobie tamte wydarzenia a całkowicie o nich milczeli całe lata wcześniej? Dlaczego kibole tak aktywnie nie wspominali o zbrodni Katyńskiej?

image

image

image

image

Wielu naszych przodków w grobie się przewraca widząc jak bardzo można spaść na psy. Żaden prawdziwy Polski patriota nie wchodzi w układy z ruskimi. A za takich właśnie uważają się chociażby kibole Lecha. To jest całkowicie sprzeczne z historią Polski i interesem polskiego narodu. Można nie lubieć Ukraińców, można wyzywać od banderowców i tak dalej ale nie robi się tego w sytuacji kiedy nasi sąsiedzi walczą o swoją niepodległość a przy tym także oddalają od naszych granic imperialistyczne zapędy Moskwy, a dzieje się tak już od 2014 roku. Miejmy nadzieje że tacy ludzie nigdy nie zasilą szeregów polskiej armii w przypadku powszechnej mobilizacji, bo może to się obrócić przeciwko Polsce. Mamy w Polsce wielu jawnych czy niejawnych sprzymierzeńców Moskwy jak znaczna część środowiska narodowców czy pseudokibiców. To może być łącznie nawet ponad 100 tysięcy mężczyzn w wieku poborowym, którzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Dlatego Polska armia powinna stawiać przede wszystkim na żołnierzy zawodowych którzy z własnej woli chcą służyć ojczyźnie. Taka armia z łapanki to wiele dezercji czy kolaboracji.


Źródła:

[1] https://en.wikipedia.org/wiki/CSKA_Moscow

[2] https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/987969/rosyjski-klub-objety-sankcjami-jako-jedyny-na-liscie

[3] https://www.fakt.pl/wydarzenia/putin-ponosi-ogromne-straty-zaczal-wysylac-na-front-bojowki-kiboli/sl319kc

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo