Stan drogi w chwili zgłoszenia (Fot. GI)
Stan drogi w chwili zgłoszenia (Fot. GI)
Gandalf Iławecki Gandalf Iławecki
72
BLOG

Mazurskie Wilimy: Saga o Kałużach, Urzędach i Bezradności

Gandalf Iławecki Gandalf Iławecki Społeczeństwo Obserwuj notkę 2
Kiedy życie stawia przed nami wyzwania, my, nieustraszeni Obywatele, oczekujemy, że nasi lokalni urzędnicy odpowiedzą na nasze wołania o pomoc. Jednak co się dzieje, gdy te wołania odbijają się od biur i przekierowują nas z miejsca na miejsce, a problem nie tylko trwa, ale także rośnie w siłę? To historia Wilim na Mazurach, gdzie zalana dziurawa jezdnia stała się obiektem zainteresowania, a rozwiązanie wciąż wymyka się spod kontroli.

Długa i żmudna opowieść o "tajemniczych" kałużach na poboczu drogi w Wilimach na Mazurach koło Czerwonki, zaczęła się już w kwietniu 2017 roku. Obywatel o imieniu Maciej postanowił zgłosić ten problem do Urzędu Miejskiego w Biskupcu. Kałuże przy krawędzi pękającej jezdni zaczęły przyciągać uwagę, utrudniając życie kierowcom i pieszym.

Zobacz galerię zdjęć:

Stan drogi w chwili zgłoszenia (Fot. GI)
Stan drogi w chwili zgłoszenia (Fot. GI) Otrzymana odpowiedź (fot. GI) Otrzymana odpowiedź (fot. GI)

Po przeszło roku oczekiwania, w lipcu 2018 roku, zaniepokojony Obywatel zapytał ponownie, czy problem został już rozwiązany. Niestety, urząd milczał. Odpowiedzi brakowało także w maju 2018 roku, gdy minął już rok od zgłoszenia.

W styczniu 2019 roku, już nieco zniecierpliwiony, Obywatel Maciej zdecydował się zwrócić z prośbą o informacje w tej sprawie. Odpowiedź nie przyszła od razu, ale w końcu nadleciała w postaci listu p. Marka Kowalskiego, który reprezentował Urząd Miejski. Jego odpowiedź była prosta i zaskakująca - rzekomo problem leżał w gestii PKP.

Niezrażony, nasz nieustraszony Obywatel zwrócił się z prośbą o wyjaśnienia do POWIATOWEJ SŁUŻBY DROGOWEJ w OLSZTYNIE. Tam odpowiedź przyszła szybko, ale zawierała jedynie termin remontów cząstkowych na drogach powiatowych - koniec maja 2019 roku.

Termin minął, zdaje sobie sprawę, że problem może wydawać się niewielki, ale jest on symbolem czegoś większego - biurokratycznego labiryntu, w którym Obywatele wpadają i z którego nie mogą się wydostać. Pytanie pozostaje: Czy problem został rozwiązany? Tego jeszcze nie wiem, ale nie zamierzam odpuszczać. A ty, czy wiesz coś więcej? Czas dać znać.

redaktor Gniadek

????Postaw wirtualną kawkę na stronie: https://buycoffee.to/gandalf

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Łączę lokalne zakorzenienie w Górowie Iławeckim (pruskie pogranicze, 12 km na północ od Warmii) z uniwersalnym przesłaniem związanym z ikoniczną postacią Gandalfa, ma to podkreślać zarówno symboliczny jak etyczny charakter działalności. To forma budowania mojej tożsamości, która działa aktywnie na rzecz swojej małej ojczyzny, a jednocześnie aspiruję do roli świadka obserwowanej rzeczywistości...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo