Obowiązujące w Polsce przepisy zachęcają do nielegalnego parkowania. W prawie drogowym nie występują takie słowa jak „zieleń”, „trawa”. Nie występuje też słowo „dostawca” albo „zaopatrzenie”. To właśnie dlatego każdy skrawek zieleni w mieście musi być otoczony płotkiem, oraz każdy kto oświadczy, że ma coś do noszenia magicznie staje się dostawcą.
W efekcie tego piesi są zmuszani do korzystania z chodników, które są zastawione samochodami. Często muszą przeciskać się między nimi, chodzić gęsiego, omijać, wkraczać na jezdnię zza zaparkowanych pojazdów, a nawet ustępować jeżdżącym po chodnikach samochodom.
W materiale skorzystano ze źródeł: https://uprzejmiedonosze.net/
????Postaw wirtualną kawkę na stronie: https://buycoffee.to/gandalf


Komentarze
Pokaż komentarze (1)