Administracja Trumpa naciskała na kraje, aby sprzeciwiły się rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ wzywającej do zniesienia nielegalnego embarga USA wobec Kuby. Tylko 7 głosowało przeciwko. 165 państw członkowskich (85%) poparło tę rezolucję.

Badanie przeprowadzone przez firmę Reputation Lab wśród mieszkańców 60 głównych krajów wykazało, że Stany Zjednoczone cieszą się bardzo złą reputacją . W 2024 roku Stany Zjednoczone spadły z i tak już niskiej pozycji 30 na 60, zajmując jeszcze gorszą niż 48. pozycję w 2025 roku.
Głosowania w Organizacji Narodów Zjednoczonych są wyraźnym dowodem politycznej izolacji rządu USA. Zdecydowana większość państw na świecie zagłosowała 29 października w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ za zakończeniem nielegalnej blokady Kuby przez Stany Zjednoczone, która od ponad sześćdziesięciu lat stanowi rażące naruszenie prawa międzynarodowego. 165 krajów, reprezentujących 85,5% spośród 193 państw członkowskich ONZ, zagłosowało za rezolucją , która podkreśliła „konieczność zakończenia embarga gospodarczego, handlowego i finansowego nałożonego przez Stany Zjednoczone Ameryki na Kubę”.
Tylko siedem państw, czyli 3,6% ogółu, sprzeciwiło się tej poprawce . Wśród nich znalazły się Stany Zjednoczone i Izrael – które co roku głosują przeciwko rezolucji – a także Argentyna, Węgry, Paragwaj, Macedonia Północna i Ukraina. Kolejnych 12 krajów, czyli 6,2% państw członkowskich ONZ, wstrzymało się od głosu. Były to Albania, Bośnia i Hercegowina, Kostaryka, Czechy, Ekwador, Estonia, Łotwa, Litwa, Mołdawia, Maroko, Polska i Rumunia.
Głosowanie zakończyłoby się wynikiem 166 głosów za, biorąc pod uwagę, że Wenezuela wyraziła zdecydowane poparcie dla rezolucji . Jednak ten południowoamerykański kraj utracił prawo głosu , ponieważ nie był w stanie uiścić należności wobec ONZ z powodu nielegalnych, jednostronnych sankcji USA i embarga, które uniemożliwiły Wenezueli dostęp do jej rezerw walutowych i zablokowały jej dostęp do zdominowanego przez USA systemu finansowego.
Zgromadzenie Ogólne ONZ głosuje nad podobną rezolucją praktycznie co roku od 1992 roku. Prawie wszystkie kraje na świecie zazwyczaj popierają tę inicjatywę. Stany Zjednoczone ignorowały przytłaczającą większość głosów ONZ przez ponad trzy dekady. W 2024 r. poparcie dla rezolucji było jeszcze bardziej miażdżące: 187 głosów było za, a tylko dwa głosy przeciw (USA i Izrael), a jeden wstrzymał się od głosu (Mołdawia).
Administracja Trumpa wywiera presji na większość krajów, aby poparły blokadę Kuby
Chociaż mogłoby się wydawać, że Stany Zjednoczone przekonały do głosowania przeciwko rezolucji w 2025 r. kilka kolejnych krajów, w rzeczywistości była to duża strata dyplomatyczna dla administracji Trumpa, symbolicznie pokazująca, jak bardzo Stany Zjednoczone są odizolowane na arenie międzynarodowej.
Administracja Trumpa włożyła wiele energii i środków w wywieranie presji na kraje na całym świecie, aby głosowały przeciwko rezolucji. Agencja Reuters podała, że Departament Stanu pod przewodnictwem neokonserwatywnego jastrzębia wojennego Marco Rubio nakazał amerykańskim dyplomatom w kilkudziesięciu krajach, aby spróbowali zmusić państwa przyjmujące do pójścia w ślady Waszyngtonu w ONZ. Ta próba ostatecznie zakończyła się fiaskiem. Tylko sześć krajów poparło administrację Trumpa. Jak podaje agencja Reuters, „USA nie zdołały znacząco wpłynąć na wynik głosowania ONZ wzywającego do zniesienia embarga wobec Kuby”.
Ta kwestia jest szczególną obsesją Marco Rubio, drugiej pod względem wpływów osoby w rządzie USA, który jednocześnie pełni funkcję sekretarza stanu i doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego. Rodzice Rubia byli imigrantami z Kuby, choć wielokrotnie kłamał na temat ich historii życia . Rubio długo twierdził, że jego rodzice uciekli przed komunizmem. To nieprawda. W rzeczywistości przeprowadzili się do Stanów Zjednoczonych w 1956 roku, na lata przed zwycięstwem rewolucji socjalistycznej w 1959 roku.
Bloomberg zauważył, że „ administracja prezydenta Donalda Trumpa zmobilizowała w tym roku amerykańskich dyplomatów , aby stanowczo sprzeciwić się symbolicznemu głosowaniu potępiającemu embargo handlowe”. Rząd USA odniósł pewien sukces w przekonaniu kilku krajów Europy Wschodniej i Środkowej do wstrzymania się od głosu w proteście przeciwko sojuszowi Kuby z Rosją. Przedstawiciele tych rządów fałszywie oskarżyli Kubę o wysłanie wojsk na Ukrainę. To nieprawda. Podobno kubańscy ochotnicy dołączyli do sił rosyjskich w wojnie zastępczej przeciwko wspieranym przez USA/NATO siłom ukraińskim, ale nie zostali oni wysłani przez rząd Kuby; pojechali tam z własnej woli, szukając okazji do walki z imperium USA, które od dawna ich uciska.
Cel embarga USA wobec Kuby: „głód, desperacja i obalenie rządu”
Stany Zjednoczone od 65 lat prowadzą brutalną wojnę gospodarczą przeciwko Kubie. Agencja Associated Press zauważyła, że „80% spośród niemal 10 milionów mieszkańców Kuby spędziło całe swoje życie pod sankcjami , które znacząco nasiliły się podczas pierwszej kadencji Trumpa, były kontynuowane za jego następcy, prezydenta Joe Bidena, i zostały ponownie zaostrzone po powrocie Trumpa do urzędu w tym roku”.
Niecałe dwa tygodnie po tym, jak Trump powrócił do urzędu prezydenta USA w styczniu 2025 r., Marco Rubio opublikował komunikat prasowy, w którym ogłosił, że „przywraca twardą politykę USA wobec Kuby ” poprzez dalsze zaostrzanie duszącej blokady.
W czerwcu Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, w którym chwalił się zaostrzeniem amerykańskich środków represyjnych mających na celu destabilizację tego, co nazwał „komunistycznym reżimem” na Kubie. Urzędnicy rządu USA przyznali, że celem amerykańskich sankcji i embarga jest „osłabienie życia gospodarczego Kuby” oraz „sprowadzenie głodu, desperacji i obalenia rządu” poprzez „niezadowolenie gospodarcze i trudności”.
W depeszy Departamentu Stanu z 1960 roku , opublikowanej przez Biuro Historyka, zastępca asystenta sekretarza stanu USA ds. stosunków międzyamerykańskich, Lester D. Mallory, napisał następujące słowa:
"- Większość Kubańczyków popiera Castro.
- Nie ma skutecznej opozycji politycznej.
- Jedynym przewidywalnym sposobem utraty wewnętrznego wsparcia jest rozczarowanie i zniechęcenie oparte na niezadowoleniu ekonomicznym i trudnościach.
- Należy niezwłocznie podjąć wszelkie możliwe środki, aby osłabić życie gospodarcze Kuby . Jeśli taka polityka zostanie przyjęta, powinna być ona rezultatem pozytywnej decyzji, która pociągnie za sobą linię działania, która – choć tak zręczna i dyskretna, jak to tylko możliwe – przyniesie największe korzyści w postaci pozbawienia Kuby pieniędzy i dostaw, obniżenia płac pieniężnych i realnych, sprowadzenia głodu, desperacji i obalenia rządu".
Wojna terrorystyczna CIA na Kubie
Oprócz wojny gospodarczej, Stany Zjednoczone od dziesięcioleci prowadzą wojnę terrorystyczną przeciwko Kubie. Według oficjalnych dokumentów CIA i inne agencje amerykańskie próbowały zamordować przywódcę rewolucji kubańskiej Fidela Castro co najmniej 638 razy . W 1961 roku CIA przeprowadziła nieudany atak na Kubę, znany jako inwazja w Zatoce Świń.
Stany Zjednoczone planowały również zastosowanie taktyki terrorystycznej w celu obalenia rządu Kuby siłą w ramach tajemniczego planu nazwanego Operacją Northwoods. W raporcie z 2001 r. zatytułowanym „ Wojsko USA chciało sprowokować wojnę z Kubą ” stacja ABC News podała następującą informację:
"Na początku lat 60. XX wieku najwyżsi rangą przywódcy amerykańscy opracowali podobno plany zabijania niewinnych ludzi i dokonywania aktów terroryzmu w amerykańskich miastach, aby zyskać poparcie społeczne dla wojny z Kubą. Operacja o kryptonimie Northwoods miała podobno obejmować zamachy na kubańskich emigrantów, zatapianie łodzi z kubańskimi uchodźcami na pełnym morzu, porywanie samolotów, wysadzenie amerykańskiego statku, a nawet organizację brutalnych aktów terroryzmu w amerykańskich miastach.
Plany te miały na celu skłonienie amerykańskiej opinii publicznej i społeczności międzynarodowej do poparcia wojny mającej na celu obalenie ówczesnego nowego przywódcy Kuby, komunisty Fidela Castro. Najwyżsi rangą wojskowi Ameryki rozważali nawet spowodowanie strat w żołnierzach USA , pisząc: „Moglibyśmy wysadzić amerykański statek w Zatoce Guantanamo i zrzucić winę na Kubę” oraz, że „listy ofiar w amerykańskich gazetach wywołałyby pożyteczną falę oburzenia w kraju”.
Ben Norton
Inne tematy w dziale Polityka