32 obserwujących
817 notek
1089k odsłon
  335   1

Kilka słów o zdradzie kobiet - ten ksiądz bardzo się myli

Kościoł nie grzmi na ambonach - że tak to wyrażę - o postępującym zepsuciu kobiet, które jak pokazują badania psychologiczne, są bardzo podatne na wpływ: propagowane/finansowane przez różne ośrodki wpływu libertyńskie treści, których celem jest rozbicie rodziny. Jaki papież, takie podejście.

A co taka zdradzajaca kobieta podczas spowiedzi ma powiedzieć, że jest podłą suką, która, gdy mąż haruje na utrzymanie domu, to ona daje jakiemuś patusowi, bo ten jest taki zły, a jednocześnie taki słodki, taki fajny? 

Feministki degeneratki z piotunem "rozwalały" msze, a władze kościoła milczały, jakby chcąc zbić jakiś interes na tych łajdaczkach.

Znajomy napisał pod filmem:

Właśnie dlatego uważam, że Kościół musi upaść. Próbujecie na siłę wleźć kobietom w 4 litery. Nie tędy droga. Kościół nie ma żadnej oferty dla mężczyzn poza poświęceniem. Jak nie nauczycie kobiet odpowiedzialności, to Kościół zniknie jeszcze w tym pokoleniu. Zobaczcie, kto przychodzi na Wasze msze. Same emerytki. Mężczyzn chcecie uczyć słabości i ulegania we wszystkim kobietom. To się NIGDY dobrze nie kończy. Kobieta traci szacunek do mężczyzny i zdradza, a potem odchodzi do innego silniejszego i ma gdzieś przysięgę małżeńską. A potem się dziwicie czemu tyle rozwodów, czemu coraz mniej ludzi przychodzi na msze. Jak dalej będziecie zdejmować z kobiet odpowiedzialność za ich czyny i przerzucać ja tylko na mężczyzn, to kościół zniknie. I zastąpi was Islam. I TO WY będziecie za to odpowiedzialni.

Inny facet napisał: W tym momencie każda madka polka zdradzająca swojego męża właśnie została usprawiedliwiona przez ks. Dominika.

Cenna wypowiedź porzuconego mężczyzny: Księże Dominiku ja bardzo szanuję twoja działalność i jesteś jedynym z tych kapłanów którzy trafili do mnie ale w przypadku mojego małżeństwa które już niestety nie istnieje, było odwrotnie to ja chciałem rozmawiać, słuchać naprawiać itd. Ale była żona tkwi w okopach, rozmawiac nie chciała i nie chce nadal, milczenie obojętność brak czulosci. Znęcała się i nadal to robi po prostu, nie tylko nade mną. Na początku gdy ja poznawałem wyznała mi że nauczyła się jak doprowadzać swojego ojca do furii i że to robiła swiadomie gdy ja denerwował. Mama naszych córek po prostu nie chciała podjąć wysiłku ratowania małżeństwa mając za nic dobro dzieci, ich prawo do rodziny przyjęła wygodna postawę przy aprobacie środowiska sądząc że się mnie pozbędzie a córki będą tylko jej. Fałsz obłuda i kłamstwa. Minely cztery lata od kiedy odeszła i do teraz wręcz z uśmiechem na twarzy tępi moje relacje z córkami, relacje o które bardzo zabiegam, drażni ja czułość która okazuje dziewczynkom bo finalnie, dziewczynki miały być jej a ja miałem zniknąć. Nie będę wchodzić w szczegóły choć korci mnie by napisać jakich rzeczy dopuszcza się wobec dzieci i mnie... Ojcze, za mało mówi się o tym ile złego robią kobiety za bardzo robi się z kobiet ofiary, bardzo wygodne to dla nich i ten obraz jest nieprawdziwy "Kobieta ma prawo krzywdzić bo facet przecież na pewno ja skrzywdził" nie powinno sie tak tego przedstawiać. Kobieta ma swój umysł i dobrze wie co robi.

Glos mocnej krytyki: Wystarczyło mi 30 sek. Więcej bzdur nie słucham. Wszystko można usprawiedliwić jak się chce. Kto ma dzisiaj czas na okazywanie sobie ciągle uwagi, smsy, słuchanie wszystkiego co ma się do powiedzenia. Mężczyźni pracują, mają odpowiedzialne zawody, są zajęci. Dojazdy do pracy, z pracy, korki itd. Nie trzeba wymieniać, wystarczy odrobinę wyobraźni. Robią to, żeby utrzymać rodzinę, żeby rodzina miała dostatek, żeby w domu nie brakowało. Koło domu też trzeba się narobić. Często zaplanować, pomyśleć, kupić, wykonać. … i tu wychodzi ksiądz i plecie takie głupoty, jeszcze podpuszcza judasz i prowokuje. Jak zwykle winny chłop, baba nie ma rozumu. Żałosne. Klecho, nasłuchałeś się bab w konfesjonale i tyle wiesz na ten temat.

Kobiety chalą wypowiedź ks. Chmielewskiego, część mężczyzn również, ale na koniec taki rodzynek:

Dosyć mam słuchania kazań typu że zdrady kobiet to wina mężczyzn.

Nie mogę uwierzyć że nawet księża padli ofiarą tego systemu.

Społeczeństwo ma błędne przekonanie, że trwałość związku zależy tylko od tego, czy kobieta jest szczęśliwa. Dlatego wmawia się nam, żeby starać się dla kobiet, stawiać je jako autorytet w związkach, stawiać na piedestał, wnosić dla nich więcej,

poświęcać się (najczęściej jednostronnie), inwestować w nie, pomagać,wspierać – a one w każdy możliwym momencie mogą odejść z każdego powodu, ponieważ „dostały za mało”. Są za wszystko usprawiedliwiane.

Najsmieśniejsze jest to, że ten sam ksiądz, w innych kazaniach mówi żeby nie stawiać je w roli bożka...

Z drugiej strony rozumiem że są tacy faceci którzy totalnie leją na swoją kobiete i naprawdę zaniedbują związek, moim celem nie jest wybielanie wszystkich mężczyzn ;)

Na koniec dodam, że to jego atrakcyjność przyciąga do niego kobiety, a nie jego usłużność (tym samym utrata atrakcyjnosci)

Dla wszystkich mężczyzn polecam poczytanie czym jest hipergamia, otworzą wam się oczy.

Tematy związków, wymagają o wiele głębszych refleksji i to jak kobieta i mężczyzna się w nich zachowują, a nie takie ocenianie Księdza z pryzmatu nie swoich doświadczeń.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale