Nie będę przynudzał, ale jako widz Telewizji Republika chyba mam prawo się wypowiedzieć. Ale czasem mam wrażenie, że uroda ma tu decydujące znaczenie nad profesjonalizmem.
Generalnie Aleksandra Gołda to piękna, mądra, inteligentna kobieta. Ale jej głos doprowadza mnie do szału. Brzmi jak rzężenie starego motocykla, jak odgłos starej ropuchy, jak mojej znajomej po przejściach, jak brzęczenie szerszenia.
Słuchanie jej głosu codziennie jest męczarnią. Chyba będę ściszał i włączał napisy. Przepraszam, ale po prostu musiałem to powiedzieć. Istnieją granice tolerancji. Jestem wrażliwy na dźwięki, chociaż słuch już nie ten, co dawniej. Ten głos brzmi jak strojenie fortepianu, jak młot pneumatyczny. Przepraszam.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)