Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
146 obserwujących
1754 notki
2230k odsłon
  283   1

Wirusy jako broń biologiczna

       To, co nastąpi dalej, to są moje rozważania fantastyczno-naukowe - ale coś takiego, albo podobnego, na pewno się ziści do roku 2045 - bo wtedy przejdziemy przez kolano wykładniczej funkcji postępu technologicznego.

       Wyobraźmy sobie, że wynaleziono generator pola siłowego, którym można otoczyć jakiś obszar ze wszystkich stron i żaden przedmiot większy od bakterii nie będzie w stanie przez to przeniknąć. To będzie taka broń defensywna - rodzaj sferycznej tarczy. No i przypuśćmy, że taki generator jest tym droższy i cięższy, im większą przestrzeń obejmuje pole ochronne przez niego wytworzone. Niech będzie, że to rośnie tak, że generator obejmujący pojedynczego człowieka kosztuje 20% średniej pensji i waży kilogram, a obejmujący przeciętny dom waży tonę i kosztuje drugie tyle, co ten dom – i drugie tyle kosztuje energia na utrzymanie aktywnego pola przez rok. I nie da się zrobić ani mniejszego, ani większego generatora. 

       Załóżmy, że w przybliżeniu koszty takich generatorów (wytworzenie, utrzymanie i wymiana) u wszystkich ludzi w Polsce to w sumie będzie tyle, ile dziś wynoszą wszystkie podatki. No i załóżmy, że technologia ta jest na tyle prosta, że przeciętny obywatel łatwo może sobie taki mały kilogramowy osobisty generator wytworzyć, a te większe, tonowe, do ochrony domów, wytworzy się w większości komercyjnych warsztatów. 

       Generator można włączać i wyłączać - włączyć może każdy, kto się dostanie do przełącznika, ale wyłączyć może tylko ktoś, kto przebywa wewnątrz tego pola siłowego - gdy wyjdzie na zewnątrz, to nie wróci - musi wtedy czekać na wyczerpanie się energii - chyba że sobie zamontuje zdalne sterowanie - ale wtedy jakiś hacker może mu to przejąć. Ale ten osobisty, kilkogramowy, można trzymać w kieszeni i pole siłowe przemieszcza się wraz z człowiekiem. W tych osobistych energii starcza na kilkanaście dni, a w tych domowych na kilka lat. 

       Oznacza to, że wszelka broń, jaką dysponuje państwo, by móc wykonywać prawo, czyli pięści, pałki, pistolety, karabiny, czołgi, samoloty etc... staje się nieskuteczna wobec obywateli - bo tymi polami siłowymi można się przed tym wszystkim obronić. Jedyna broń, jaką można skutecznie walczyć, to byłyby bakterie, wirusy czy trujące gazy - ewentualnie otoczenie przeciwnika własnymi generatorami i zagłodzenie go. 

       No i teraz zastanówmy się, co powinno się wtedy zrobić, gdy wybuchłaby epidemia takiego samego koranawirusa, jakiego mamy teraz. Jak zorganizować w takiej sytuacji aparat przemocy, który zmonopolizuje duży teren i zmusi ludzi do noszenia maseczek? Czy wtedy policja mogłaby wymuszać na ludziach prawo tak, by w nich pryskać, czy grozić pryśnięciem, różnymi wirusami czy trującymi gazami, przy okazji zabijając wszystkich dookoła i skażając teren? Czy takie państwo, które nie mogłoby wymuszać stosowania się obywateli do prawa, tak jak to robi dziś, przy pomocy siły fizycznej, policyjnej pały czy broni palnej, ale musiałoby użyć broni biologicznej czy chemicznej, byłoby w ogóle dopuszczalne, moralne, akceptowalne? Czy w obronie przed mało groźnym wirusem można byłoby stosować przemoc polegającą na grożeniu atakiem groźniejszego wirusa?

Grzegorz GPS Świderski

PS. Tu są ciekawe rozważania o tym, jak przy pomocy dziś znanych technologii można by zrobić opisywane pole siłowe:


Wyobraźnia i interakcja <- poprzednia notka

następna notka -> Strefa wolna od masturbacji

Tagi: #gps65, #wyobraźnia, #koronawirus, #brońbiologiczna, #science-fiction

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości