Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
119 obserwujących
1464 notki
1852k odsłony
982 odsłony

Dusza jest treścią ciała

Wykop Skomentuj4
To jest notka z serii notek, pod którymi toczyłem ostatnio dyskusje dotyczące duszy:

Nieśmiertelność duszy <- poprzednia część serii


Moim zdaniem św. Tomasz uważał, że dusza jest formą ciała (forma corporeitatis)  („treścią” jest lepszym słowem, lepiej oddaje to o co mu chodziło – dlatego w tytule napisałem, że dusza jest treścią ciała).
Akwinata w swoich uzasadnieniach odwoływał się czasem do przykładów i analogii. Moim zdaniem, gdyby za jego czasów istniały komputery, to w swoich wyjaśnieniach odwołałby się do analogii komputerowych, porównałby ciało do komputera (hardware), a duszę do programu komputerowego (software). Postaram się to pokazać.
Najpierw tendencyjnie wybrałem fragmenty z „Sumy teologicznejśw. Tomasza:

(…) Dusza nie jest ciałem (...) wyraz "dusza" rozumie się pierwszą zasadę (principium) życia w organizmach istot żyjących. Istoty bowiem mające duszę nazywamy żyjącymi, nie posiadające duszy - martwymi.Głównymi zaś przejawami życia to poznanie i ruch. (…)
Czynnik będący źródłem umysłowej czynności poznawczej, zwany duszą ludzką, musi być jestestwem niecielesnym i samoistnym. (…)
Tak więc dusza ludzka, którą też nazywamy umysłem, lub myślą, jest istotą niecielesną i samoistną. (...)
Zasadniczo przez byt samoistny rozumie się to, co nie tkwi w czymś jako przypadłość lub jako cecha materialna i nie jest częścią. (...)
Czynność umysłu potrzebuje ciała nie jako narządu, którym jego czynność dokonywała by się, ale z powodu przedmiotu, który dostarcza wyobrażeń, jakie tak się mają do umysłu jak barwy do wzroku. Ale z powodu takiej potrzeby umysł nie traci swej samoistotności. Gdyby tak było, wówczas także zwierzę nie byłoby bytem samoistnym, skoro do czucia potrzebuje postrzegalnych rzeczy zewnętrznych.(...) wszystkie czynności duszy zmysłowej są czynnościami istoty złożonej z ciała i duszy i że dusze nierozumnych zwierząt nie są samoistne, gdyż nie spełniają swych czynności same przez się (lecz tylko przez ciało). (...)
Choć człowiek należy do tego samego rodzaju co inne zwierzęta, to jednak różni się od nich gatunkowo (jest "animal rationale").  (...) do istoty człowieka w ogóle należy to, że składa się z duszy i ciała.(...)
Gdyby dusza ludzka była złożona z materii i formy, wówczas formy poznawcze (czyli idee) byłyby w niej przyjmowane jako jednostkowe, a człowiek poznawałby tylko szczegóły, tak jak to czynią zmysły, przyjmujące formy rzeczy w narząd cielesny.
Tak więc dusza, wyposażona w umysł, jak każde jestestwo, obdarzone umysłem, a więc poznające formy w sposób oderwany (ogólny), nie jest złożona z materii i formy. (...) dusze zwierząt nierozumnych nie mają bytu samoistnego. Taki byt ma tylko dusza ludzka. Dlatego dusze zwierząt nierozumnych ulegają zniszczeniu wraz ze zniszczeniem ich ciał. Natomiast dusza ludzka nie może ulec zniszczeniu ani przypadłościowo ani przez swą naturę, jak każdy byt samoistny, który jest tylko formą, (…)
Umysł jako źródło myślenia stanowi formę (czynnik istoczący) ciała ludzkiego. (…) dusza jest tym, dzięki czemu zasadniczo ciało żyje. (…) dusza umysłowa zawiera w sobie, w swej doskonałości, wszystko co przysługuje duszy zmysłowej (czyli zwierzęcej) i wegetatywnej (czyli takiej jaka jest w roślinach). (...)
Otóż natura dostarcza niezawodnie każdemu tego co jest mu konieczne. Wyposażyła więc duszę umysłową nie tylko we władzę myślenia ale i poznania zmysłowego, a to nie może odbywać się bez narządu cielesnego. Zatem dusza umysłowa musiała być złączona z takim ciałem, które może być odpowiednim narzędziem dla zmysłów. (...).
Dusza umysłowa dzięki swej zdolności poznawania natury ogólnej ma moc rozciągającą się na nieskończoną ilość przedmiotów jednostkowych. Nie było więc potrzebne, by wyposażyła ją w gotowe instynktowne oceny lub w narzędzia obronne lub okrycia, jak innym zwierzętom. (...)
Zamiast owych udogodnień człowiek jest wyposażony przez naturę w rozum i ręce, które są "narządem narzędzi", skoro nimi człowiek może sporządzać niezliczone rodzaje narzędzi, służące mu do wytwarzania niezliczonej ilości skutków. (...)
Gdyby sama istota duszy była bezpośrednim źródłem (principium) działania, to byt mający duszę stale wykonywałby czynności życiowe (np. rozumowałby). Otóż dusza jest w możności wykonywania tych czynności ale nie zawsze je wykonuje. (...) Tak więc istota duszy nie jest tym samym co jej "władza" (potentia).(...)

Program komputerowy jest jak dusza zwierzęcia - nie jest komputerem, ale jest niezbędny do działania komputera, jest jego pierwszą zasadą - komputer nie działa, gdy nie działa na nim żaden program komputerowy, a gdy program działa, to działa komputer. Komputer jest materialny, a program komputerowy jest niematerialny. Program komputerowy nie jest złożony z materii i formy, i tak jak dusza nie musi działać by istnieć – liczy się sama potencja działania. Program komputerowy jest treścią komputera.
Ale program komputerowy nie jest samoistny – potrzebuje człowieka, który go napisze, uruchomi, poprawi, włączy i wyłączy. Ale są już zaczątki programów komputerowych, które się samopowielają, samomodyfikują, dostosowują się do komputera i systemu, na które się same przeniosły. To są głównie wirusy, ale nie tylko.
Program komputerowy nie jest pełną analogią zwierzęcej duszy, bo nie jest podobny pod względem kilku zagadnień dotyczących duszy, które rozważał św. Tomasz, które pominąłem w powyższych fragmentach.
Niemniej uważam, że rozwój nauki, głównie medycyny, informatyki i techniki pozwoli kiedyś stworzyć symulację ludzkiej duszy. Do tego jest jeszcze bardzo daleko, być może nawet dalej niż do kolonizacji kosmosu. Ale ja wierzę w kolonizację kosmosu, wierzę, że ludzkość będzie kiedyś zdolna technicznie i cywilizacyjnie do życia poza układem słonecznym. Uważam, że należy do tego dążyć. I wierzę, że uda się symulować duszę, uda się stworzyć program komputerowy, który będzie w pełni analogiczny do tego, co św. Tomasz zdefiniował jako ludzka dusza.
Nie mam problemów moralnych w związku z tym, że mogą kiedyś powstać programy komputerowe, które będą posiadały świadomość. Bo uważam, że podmiotem moralności jest człowiek, jako gatunek biologiczny. A więc moralnie będzie wolno zniszczyć taki program posiadający świadomość, tak jak wolno zabijać zwierzęta, mimo, że też potrafią symulować to, że mają duszę podobną do ludzkiej.
 
Grzegorz GPS Świderski

następna część serii -> Jestem kreacjonistą

Do oficera MO <- poprzednia notka
następna notka -> Blogerzy

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie