Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
119 obserwujących
1426 notek
1784k odsłony
1795 odsłon

Pogromcy mitów - Monopol walutowy

Wykop Skomentuj
Większość ludzi uważa, że pieniądz musi być państwowy, że niemożliwe jest by pieniądz był prywatny. Konkretnie uważają oni, że waluta musi być emitowana i kontrolowana przez państwo, a w jednym państwie musi być jedna waluta. A zatem państwo powinno tworzyć monopol walutowy.
To jest mit.

Inkwizycja <- poprzedni mit
następny mit -> 10% mózgu

Polska cały czas jest zagrożona atakiem spekulacyjnym na naszą walutę. Jedyną obroną przed takimi zagrożeniami politycy widzą w wejściu do strefy Euro. Ale to jest wyjście najgorsze, wynikające głównie z wiary w mit o konieczności utrzymywania przez państwo monopolu walutowego.
Atak spekulacyjny jest możliwy tylko w warunkach państwowego porządku, czyli centralnego sterowania i monopolu. Gdy będzie chaos, anarchia, wolny rynek, gdy każdy będzie bez żadnych koncesji mógł pożyczać pieniądze i je emitować, gdy będzie konkurencja, gdy będzie wiele walut, jedne fiducjarne, inne oparte o kruszce i wszelkie inne, gdy system walutowy, finansowy i bankowy będzie rozproszony, bez żadnego centralnego nadzoru, to żaden atak spekulacyjny na taki system się nie powiedzie - jednemu może zaszkodzi, ale innemu pomoże.
Wielkie firmy mogą niszczyć małe głównie dzięki państwu, przy pomocy państwa. To samo dotyczy wszelkiej działalności gospodarczej - wielki spekulant może zniszczyć małego tylko przy pomocy państwa. Na wolnym rynku, bez ingerencji państwa w gospodarkę i finanse, będą zawsze istnieć małe firmy i mali spekulanci - i nic nie zniszczy ich wszystkich na raz. Zniszczyć ich można tylko i wyłącznie stosując przemoc - a to robi właśnie państwo ustanawiając wszelkie przepisy regulujące gospodarkę i finanse, czyli próbując uporządkować zdrowy, naturalny, dobry i pożyteczny wolnorynkowy "bałagan" i różnorodność.
Skuteczny atak na finanse państwa jest możliwy, bo siedzą one na jednym wielkim państwowym statku - można statek zniszczyć, przekupić kapitana i jest tysiące innych sposobów. Ale gdy finanse będą na milionie małych łódek rozproszonych po oceanie, to nikt tego wszystkiego nie zniszczy tak łatwo.
Różne zakazy, koncesje i ingerencja państwa powodują to, że tym finansowym łódkom jest trudniej i pasażerowie się przesiadają na statek. Im więcej ograniczeń, tym mniej łódek. A większy statek jest mniej odporny na skuteczny atak. Im będzie mniej zakazów, im mniejsza ingerencja państwa w rynek, finanse i bankowość, tym łódek będzie więcej i trudniej będzie je wszystkie na raz zniszczyć.
Proponuję zniesienie monopolu państwa na emisję waluty. Z tego monopolu wynikają wszelkie patologie systemu finansowego. Wszelkie zło finansów tego świata zaczęło się od utworzenia banku centralnego.
Państwo ma monopol na pieniądz, bo po pierwsze kontroluje banki, w tym bank centralny, poprzez wiele różnych ustaw, a po drugie jest ustawowy obowiązek rozliczania wszelkich transakcji w zdefiniowanej przez państwo walucie. To tworzy faktyczny, realny monopol, bo nawet jakbym mógł wyemitować swoją walutę, to i tak to nic nie da, bo nikt nie będzie jej używał, bo musi się przymusowo rozliczać w walucie państwowej.
Wszelkie problemy finansowe państwa to jest bardzo klasyczny przykład tego, że socjalizm bohatersko walczy z problemami, które sam tworzy.
Wszelkie monopole są złe. Im bardziej państwo kontroluje jakąś działalność gospodarczą, tym jest ona mniej konkurencyjna i bardziej monopolistyczna. Skrajności w praktyce nie występują, czyste monopole nie istnieją, idealny wolny rynek też. Ale istnieją różne stopnie pośrednie - różne formy monopoli i oligopoli.
Walutę, przemoc, edukację, czy służbę zdrowia państwo silnie zmonopolizowało, ale nie całkowicie, nie w równym stopniu. Istnieją prywatne banki, firmy ochroniarskie, szkoły czy szpitale, ale jest to margines, który jest koncesjonowany, czyli pod silnym wpływem i kontrolą państwa. W istocie edukacja i służba zdrowia są w Polsce przez państwo zmonopolizowane. Z bankami jest tak samo.
Socjaldemokratyczna ideologia głosi równowagę między własnością państwową, a prywatną. Ta równowaga prowadzi w istocie do tego, że te prywatne podmioty w zasadzie niczym się nie różnią od państwowych, państwo nimi steruje poprzez różne mechanizmy, które sobie tworzy w ustawach - poprzez podatki, koncesje, dotacje i tysiące innych sposobów.
Najpełniej ta socjalistyczna ideologia rozwinęła się w III Rzeszy, gdzie formalnie własność była prywatna, ale faktycznie wszystko było nadzorowane przez państwo. Upadek III Rzeszy wcale tych tendencji nie zlikwidował, nadal się to w tym kierunku rozwija - nadal państwo monopolizuje i reguluje coraz więcej dziedzin życia.
Współczesny system bankowy to system państwowego monopolu. Wszystkie banki, niezależnie od formy własności i właściciela, to jest w istocie jedna wielka organizacja kontrolowana przez państwo. To jest monopol. Monopol spirytusowy jest w mniejszym stopniu monopolem niż monopol bankowy.
Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale