Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
119 obserwujących
1437 notek
1811k odsłon
1435 odsłon

Sprawiedliwość społeczna

Wykop Skomentuj15
Sprawiedliwość ma się tak do sprawiedliwości społecznej, jak krzesło do krzesła elektrycznego.
Potocznie uważa się, że „sprawiedliwość społeczna” to pojęcie lewicowe. Może to i prawda, ale nie tłumaczy to istoty tego pojęcia. „Sprawiedliwość społeczna” to pojęcie wypływające wprost z fundamentów cywilizacyjnych. „Sprawiedliwość społeczna”, to przede wszystkim pojęcie cywilizacyjne obce naszej cywilizacji – będące podstawą cywilizacyj, które powstały tysiące lat przed lewicą.
Nie jest to pojęcie dotyczące jakichś podziałów w obrębie naszej cywilizacji, wyznawane przez jakąś grupę wewnątrz naszej cywilizacji, a odrzucane przez inną. To jest pojęcie wyznawane przez obce nam cywilizacje, które chcą zniszczyć naszą.
Nasza cywilizacja łacińska uznaje jedną moralność dla wszystkich, bo to jest moralność chrześcijańska. Fundamentem naszej cywilizacji jest to, że każdy człowiek tak samo podlega tej samej uniwersalnej, jednej i tej samej moralności. Moralność dotyczy wszystkich tak samo. Powszechność, jedność i równość moralności to nasz cywilizacyjny paradygmat.
U nas tej samej moralności, w taki sam sposób, podlega każdy człowiek z osobna, i tak samo dowolna grupa ludzi, tak samo kobieta i mężczyzna, tak samo dziecko i dorosły, tak samo władca i poddany, tak samo obywatel i minister, tak samo święty i grzesznik, tak samo kapłan i żołnierz. Nie ma różnych moralności dla różnych grup ludzi. Wszyscy jesteśmy równi wobec Boga, który objawił nam wszystkim jedną moralność.
Ale w innych cywilizacjach jest inaczej. W cywilizacji żydowskiej inna moralność dotyczy żydów, a inna gojów. W cywilizacji turańskiej inna moralność dotyczy władcy, a inna poddanych. W cywilizacji bramińskiej różne kasty mają różne moralności. W cywilizacji bizantyjskiej władca jest ponad moralnością. Tam są inne paradygmaty.
Sprawiedliwość społeczna to pojęcie wypływające z tych obcych nam cywilizacyj, z tych ich paradygmatów nierówności i hierarchiczności moralnej. U nich inna jest moralność, a zatem sprawiedliwość dotycząca jednostek, a inna grup ludzi. To, co zrobi człowiek samodzielnie może być sprawiedliwe, a to samo zrobione grupowo może być niesprawiedliwe - i na odwrót. Sprawiedliwość społeczna jest różna od sprawiedliwości indywidualnej w tych obcych nam cywilizacjach, tak jak mają różne moralności ze względu na różne grupy ludzi. Istnieje kilka rodzajów moralności w zależności od grupy ludzi i tak samo istnieje kilka rodzajów sprawiedliwości w zależności od grupy ludzi.
U nas, w naszej cywilizacji, sprawiedliwość jest jak moralność – oba te pojęcia są jednolite, uniwersalne, dotyczą każdego tak samo – czy to w pojedynkę, czy w dowolnej grupie.
Jak popełnię czyn niemoralny, to będzie on niemoralny nawet, jeśli ktoś się do mnie przyłączy i mi w tym pomoże - i nawet, gdy się przyłączą miliony, by mi pomóc.
Gdy postąpię niesprawiedliwie, to będzie to niesprawiedliwe nawet, gdy zrobię to poprzez głosowanie setek, tysięcy, czy milionów ludzi.
Obecnie jesteśmy w dużym stopniu zindoktrynowani przez obce nam cywilizacje, bo przyjęliśmy w naszej nowomowie pojęcie: „sprawiedliwość społeczna”. Nie zgrzyta nam to pojęcie, nie wydaje się jakieś bezsensowne czy głupie. Ale tkwią w nas jeszcze jakieś wpływy naszej dawnej, tradycyjnej cywilizacji, bo pojęcie: „moralności społecznej” już nam się wydaje głupie, zbędne, bezsensowne. To już zgrzyta. Bo to jakieś masło maślane – czy może być niespołeczna moralność? A może być niespołeczna sprawiedliwość?
I sprawiedliwość i moralność dotyczy stosunków międzyludzkich – dotyczy społeczności. Robinson Crusoe na bezludnej wyspie nie może być ani niesprawiedliwy, ani niemoralny. Może takim być tylko wtedy, gdy jego pobyt na tej wyspie jest epizodem w jego życiu społecznym. Gdy wychował się w społeczności, gdy stosuje zasady społeczności, gdy chce powrócić do społeczności, to może być niesprawiedliwy lub niemoralny. Ale gdyby zrodził się sam na tej wyspie, żył sam i sam umarł, to nie ma możliwości, by dokonał jakiegokolwiek niemoralnego czy niesprawiedliwego czynu.
Moralność i sprawiedliwość w sposób immanentny są społeczne. To są pojęcia dotyczące zbiorowości, a nie pojedynczego człowieka. Rozróżnianie sprawiedliwości od sprawiedliwości społecznej, uznawanie, że to oznacza coś innego, to to samo, co odróżnianie moralności od moralności społecznej, to uznawanie, że inna moralność dotyczy pojedynczego człowieka, a inna moralność dotyczy grupy ludzi.
Uważajcie więc na tych, którzy mieszkają u nas, na ziemiach naszej cywilizacji, uczestniczą, czy chcą uczestniczyć, we władzy i operują w swojej propagandzie pojęciem: „sprawiedliwość społeczna” – to są nasi wrogowie, to wrogowie naszej cywilizacji, to przeciwnicy, którzy chcą nas zniszczyć, którzy burzą nasze zasady cywilizacyjne. Należy ich zwalczać i eliminować z życia politycznego. Mogą sobie u nas żyć i tworzyć swoje enklawy cywilizacyjne, bo nasza cywilizacja jest tolerancyjna, ale powinni być całkowicie odsunięci od polityki i władzy.
 
Grzegorz GPS Świderski

Problemy z polską piłką <- poprzednia notka

 

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale