Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
140 obserwujących
1706 notek
2159k odsłon
  731   0

Kumoterstwo, solidarność, nepotyzm, patriotyzm...

PSL to partia kumoterska. Oni się tam nawzajem wspierają. Kumoterstwo to wzajemne popieranie się ludzi związanych pokrewieństwem, zażyłością czy przynależnością do określonej grupy lub organizacji.

Duma z państwa <- poprzednia część
Niektórzy uważają, że to złe. Kumoterstwo to określenie pejoratywne. Ma jeszcze bardziej negatywną wersję, która w istocie znaczy to samo: nepotyzm. To już straszne zło.
No ale dokładnie to samo jest dobre. Tylko nazywa się trochę inaczej: patriotyzm.
Popieranie własnego narodu, a zatem ludzi bliskich etnicznie, ludzi związanych przynależnością do grupy kulturowej, organizacji politycznej, jaką jest państwo, objawiające się w kupowaniu rodzimych towarów, preferowanie rodaków przeciw obcokrajowcom i wszystko to, co nazywamy solidarnością, to też dokładnie takie samo kumoterstwo jakie stosuje PSL. Idea narodowa zaprzęgnięta do polityki, a zatem patriotyzm, to też kumoterstwo i nepotyzm.
PSL jest ugrupowaniem patriotycznym i dlatego kumoterskim. Stosują nepotyzm czyli solidarność.
Póki co tego nie oceniam. Ale moim zdaniem ta ocena kumoterstwa powinna być taka sama niezależnie od skali. Jeśli kolesiostwo jest złe w małej skali, to jest złe i w dużej, a jeśli w dużej jest dobre, to i w małej dobre. Czy nie, czy skala ma znaczenie? Drobne kumoterstwo złe, wielkie dobre, tak? A może tylko pewna średnia skala nepotyzmu jest zła, bo takie malutkie kumoterstewko, takie dbanie o rodzinę, wspieranie jej, utrzymywanie, karmienie dziecka, wychowanie, odzianie, jest dobre, nieprawdaż?
Kumoterstwo, solidarność, nepotyzm, patriotyzm - to są różne odcienie tego samego zjawiska, tego samego uczucia, tego samego zachowania.
Kumoterstwo i nepotyzm tworzą rządy klanowe a potem oligarchiczne - solidarność i patriotyzm to potem utrzymuje i utrwala. Czy to jest złe?
Przeciwieństwem jest demokracja gdzie teoretycznie każdy jest równy i nikt nikogo nie preferuje. No ale w demokracji trzeba przecież preferować mądrych, ładnych i dobrych, a nie głupich, brzydkich i złych. No bo nie jest wszystko jedno na kogo głosujemy, nieprawdaż? Czyli znów mamy kumoterstwo - preferujemy tych lepszych, nam podobnych.
Może w ogóle preferowanie kogokolwiek jest złe? Powinna być totalna równość i brak preferencji, tak?
Grzegorz GPS Świderski

następna część -> Patriotyzm konsumencki!

Rozum kontra instynkt <- poprzednia notka
następna notka -> Być czy mieć?

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale