Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
150 obserwujących
1828 notek
2323k odsłony
  2050   0

Czarny pijar zespołu DAAB

Zespół DAAB rzekomo odcina się od polityki. A mimo to wziął udział w najbardziej ohydnej akcji jaką zajmuje się polityka, a więc w akcji czarnego pijaru. Zespół ten włączył się aktywnie do kampanii wyborczej i stanął po stronie obecnie okupującego nas systemu socjaldemokratycznego. Zaatakował brutalnie jednego z wolnościowych kandydatów na prezydenta. Na dodatek zaatakowali swojego byłego kolegę z zespołu. Niemożliwe jest by członkowie zespołu zrobili to bezinteresownie. Normalni ludzie próbowaliby takie sprawy załatwić we własnym gronie. Próbowaliby rozmawiać ze sobą i się dogadać. Ale zespół DAAB woli czarny pijar polityczny niż koleżeńskie porozumienie.
Najprawdopodobniej ktoś ich opłacił, by czynnie zajęli się polityką. Ich zachowanie z całą pewnością zasługuje na potępienie. Zachowali się niehonorowo, nie po koleżeńsku. Ich polityczne działania są godne pogardy. Dołączyli do grona facebookowych hejterów, jakich jest pełno. Za najprawdopodobniej nędzne grosze (bo nie sądzę by dużo dostali za to oświadczenie) zniżyli się do poziomu gimnazjalisty, który przysrywa swoim kolegom na facebooku. Już po samym tekście oświadczenia, jego stylu i interpunkcji widać, że to pisał niedouczony gimnazjalista.
Zespół DAAB na swojej stronie opublikował poniższe oświadczenie, które cytowane jest w prasie w ramach kampanii wyborczej:

„OŚWIADCZENIE ZESPOŁU DAAB . . . .
Jesteśmy samodzielnym ,działającym nieprzerwanie od ponad 30 lat zespołem ,którego trzon stanowią współzałożyciele Andrzej Zeńczewski/wokalista/, Dariusz Gierszewski/bębny/ i Artur Miłoszewski/bas . Musimy zabrać głoś jeżeli dokonuje się nadszarpnięcia naszego dobrego imienia. Dotyczy to postępowania kandydującego na prezydenta - Waldemara Deski . W latach 80 tych czasach, gdy niektórzy z nas przemycali opozycyjną bibułę ,inni zamieszkiwali w punkowych squotach - p.Deska był działaczem socjalistycznego związku studentów polskich. Dzisiaj być może chce kontynuować swoją aktywność na politycznym polu-niestety posługując się fałszywym świadectwem.....niestety nie po raz pierwszy. Jako znany z tupetu obrotny menadżer- po wyproszeniu go z zespołu /co nastąpiło 25 lat temu!!! /dokonywał transakcji nagraniami DAAB-u bez stosownych uprawnień i podpisów. Zewnętrzna metamorfoza w "mędrca reggae" , obrońcę obywatelskich praw nastąpiła kilka lat temu i zupełnie bezsensownie Sąd rejonowy w .Puławach wysłał niedawno p.Deskę na badania psychiatryczne gdyż, jak widać "w tym szaleństwie jest metoda".. P.Deska wykorzystując sympatię do muzyki,przesłania zespołu DAAB - przedstawiając się jako współzałożyciel ,lider- ba! na niektórych portalach internetowych opisywany jako wokalista !?! DAAB-u - dokonuje poważnego nadużycia podszywając się pod cudzą tożsamość. Zapewne "w tym szaleństwie jest metoda"...
------- Dlatego MY- ZESPÓŁ DAAB- OŚWIADCZAMY: WALDEMAR DESKA NIGDY NIE BYŁ WSPÓŁZAŁOŻYCIELEM CZY TEZ LIDEREM ZESPOŁU DAAB.! . .
Czujemy się jakby w przedpokoju widać było ślady błota mimo iż nie wychodziliśmy z domu. Wypraszamy powtórnie - nieproszonego gościa ,którego "fatalne zauroczenie" zespołem DAAB zmusza nas do medialnych wyjaśnień. Przepraszamy wszystkich naszych fanów za unurzanie w rozgrywce politycznej naszej nazwy. Generalnie :"Nie wierzymy politykom ". Na szczęście nikogo z nas /w DAABie/ nie opętał demon władzy,polityki -realizujemy się w muzyce. Karawana DAAB jedzie dalej , chociaż czasem wokół słychać..... .
Peace&love bracia i siostry - usłyszycie to od nas na koncertach.”

Dziwne to zakończenie. Powinni raczej podpisać tak: War&hate...
Waldemar Deska, kandydat na prezydenta Partii Libertariańskiej, tak odpowiedział na ten atak:

"Moi drodzy!
Zostałem wywołany do odpowiedzi w związku z oświadczeniem zespołu Daab. Przykro mi, że ludzie, którzy kiedyś byli mi bliscy, dziś atakują mnie bez powodu. Postaram się jednak wyjaśnić wszystkie wątpliwości i odeprzeć zarzuty.
Zacznę od mojej roli w zespole Daab. Czy jestem współzałożycielem? Tak, chociaż od początku nie grałem z Daabem, ale od początku z Daabem byłem.
Czy byłem liderem? Tak.
Czy jestem lub byłem socjalistą? Nigdy. W czasach PRL-u walczyłem o wolność. Jak już wspomniałem byłem dyrektorem programowym Remontu. Remont działał w ramach SZSP Politechniki Warszawskiej. Korzystał z niespotykanej w tamtych czasach autonomii wywalczonej przez nas w żmudnych bojach z SZSP i PW (sprawa znana na całą Polskę), ja byłem jednym z liderów tej walki.
O historii moich badań psychiatrycznych można poczytać w Internecie. Zostałem na nie wysłany, ponieważ nie wpuściłem kolejnej komisji na moją działkę.
A jeśli chodzi o najcięższy zarzut – kradzież utworów, to moi koledzy z zespołu podpisali zgodę na wydanie takiej płyty i dostali za to pieniądze. Nikogo nie oszukałem, nikogo nie okradłem.
Zawiodłem się na moich kolegach z zespołu. Mimo wszystko dobrze wspominam czasy naszej współpracy. Zawsze czułem się częścią zespołu."

Waldemar Deska zapowiada dłuższe i bardziej osobiste oświadczenie w tej sprawie.
Czarny pijar to najbardziej ohydna strona polityki. Szkoda, że biorą się za to muzycy zespołu DAAB. Jeśli już zdecydowali się działać politycznie, to powinni to robić jakoś godnie, pozytywnie, tworząc coś, a nie niszcząc i wywlekając swoje frustracje i kompleksy na forum publiczne. Może i coś tam zarobią na tych akcjach od tego kto ich opłacił, ale strata wizerunkowa będzie sto razy większa. Na pewno taka działalność nie przysporzy im nowych fanów.
 
Grzegorz GPS Świderski
PS. Tu informowałem o kandydaturze Waldemara Deski w wyborach prezydenckich:


 

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale