Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
118 obserwujących
1470 notek
1865k odsłon
890 odsłon

Janusz Korwin-Mikke: Jestem zwolennikiem dwustronnego paktu Polski z USA

Wykop Skomentuj72

       Dlaczego? Dlatego, że polityka państwa musi być niezależna od poglądów politycznych. Można się całkowicie różnić w poglądach, co jest dobre dla Polski – ale polityka zagraniczna, takie manipulowanie, by Polska miała zagwarantowane bezpieczeństwo, potęgę, wreszcie rozrost – to inna sprawa.

       Można się z żoną zażarcie kłócić o wychowywanie dzieci – ale zabezpieczenie bytu rodziny nie może być dyskusyjne.

       I dlatego to, że ludzie o przeciwnych poglądach politycznych mają taki sam stosunek do Rosji, dowodzi, że nam chodziło o państwo. O rację stanu. Tymczasem obecna czereda głupków prowadzi Polskę do katastrofy – i jeszcze śmie nam zarzucać, że działamy wbrew racji stanu właśnie.

       Cóż: dawniej o tym, co jest racja stanu, decydowały znakomicie wykształcone elity; obecnie decyduje grono ciemniaków dbających tylko o to. by przypodobać się swoim wyborcom – czyli na ogół elektorom o IQ poniżej 100.

       Takich jest równo połowa. I PiS ma w sondażach akurat zbliżone poparcie.

       Tak samo, jak polityka zagraniczna nie powinna zależeć od wewnętrznej, nie powinna też zależeć od polityki wewnętrznej sąsiadów. Wyjątkiem są d***kratyczne ustroje, jak hitlerowski – ale nawet z nim można, jeśli jest to konieczne, zawierać sojusze (np. trzeba było w 1939 tym roku pomaszerować wraz z Hitlerem na Moskwę!). Na szczęście w Rosji d***kracja nie jest siłą bezwzględnie rządząca – bo 65% Rosjan kocha Józefa Stalina. Na szczęście rządzi JE Włodzimierz W.Putin, który nie wykazuje żadnych skłonności zaborczych. Nie przyłączył Doniecka (choć pragnie tego 80% Rosjan!) nawet nie uznał Donieckiej i Łuhańskiej Republiki Ludowej (tak: Rosja uznaje je za część Ukrainy!). Nie przyłączył Abchazji (bo ta tego nie chce...), ale nie przyłączył też Południowej Osetii i Naddniestrza (które o to błagają). I nie wykazuje żadnych, ale to żadnych, zakusów terytorialnych w stosunku do Polski.

       Owszem: przyłączył Krym. Jednak była to autonomiczna republika, jej parlament ogłosił niepodległość, zrobił referendum na temat przyłączenia do Rosji, i 86% ludności głosowało ZA. Gdyby odmówił Krymowi – niewątpliwie przestałby być prezydentem Federacji Rosyjskiej.

       Trochę d***kracji w Rosji jednak, niestety, jest.

       Teraz o polityce ogólnie. Polityk musi mieć wszystkie opcje otwarte. Jeśli oświadcza, że nigdy-przenigdy nie zawrze sojuszu z Rosją – odbiera sobie pole manewru (politycy z Zachodu będą go chwalić za pryncypialność – a po cichu rżeć ze śmiechu z idioty). A jeśli jeszcze zepsuje sobie stosunki z Niemcami – to Polska może tylko rozłożyć nogi i wzywać Wuja Sama jako tego jednego - jedynego.

       II Rzeczpospolitą władała Teoria Dwóch Wrogów – która doprowadziła do katastrofy z września 1939. Rządzące Polska bęcwały, dla których zresztą II RP jest wzorem, szykują nam następną katastrofę.

       Kornela nie ma już między nami. W swoim i Jego imieniu domagam się, by Rosję traktować po prostu jako normalny kraj. Czy to takie trudne?

Janusz Korwin-Mikke

       PS. Nie pisałem o stosunkach handlowych – bo one nie powinny mieć żadnego związku z polityką zagraniczną. Interesy opłaca się robić nawet z wrogiem (a nawet – co Państwa zaszokuje – już podczas wojny!).

       Natomiast sankcje gospodarcze to po prostu idiotyzm, szkodzący obydwu stronom. Co ciekawe: niezależnie od tego, kto je nakłada!!

       Ale to dla dzisiejszych „polityków” za trudne.

Wykop Skomentuj72
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka