GPS GPS
1301
BLOG

Czy Korwin to człowiek instytucja?

GPS GPS Konfederacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 63
Mo­im zda­niem Ja­nu­sz Kor­win Mik­ke i Sta­ni­sław Mi­chal­kie­wi­cz na sta­ro­ść zgłu­pie­li. Oni od lat wy­gła­sza­ją mą­dre i słusz­ne stwier­dze­nia, któ­re są kon­tro­wer­syj­ne i dla­te­go w koń­cu tra­fi­li z tym do wszyst­ki­ch. Ide­olo­gicz­nie, teo­re­tycz­nie, prak­tycz­nie, ma­ją wszyst­ko po­rząd­nie roz­k­mi­nio­ne. Sta­wia­ją pra­wi­dło­we dia­gno­zy.

  Jed­nak ty­le lat to gło­szą, że mo­gli­by się już zo­rien­to­wać, że to im nie da­je spraw­czo­ści. W ża­den spo­sób tym swo­im ga­da­niem nie po­wstrzy­mu­ją sys­te­mu przed ro­bie­niem głu­pot, przed któ­ry­mi ostrze­ga­ją. W ża­den spo­sób swo­im ga­da­niem nie po­ma­ga­ją nam wy­zwo­lić się z nie­wo­li. Eu­ro­koł­choz na­si­la za­mor­dy­zm, a oni tyl­ko ga­da­ją.

  Na ich ga­da­niu, na gło­szo­ny­ch przez ni­ch te­za­ch, uda­ło się wresz­cie stwo­rzyć dzia­ła­ją­cą ma­szyn­kę wy­bor­czą, ope­ru­ją­cą mar­ke­tin­go­wy­mi, umiar­ko­wa­ny­mi, kom­pro­mi­so­wy­mi, cen­tro­wy­mi ha­sła­mi, któ­ra ugra­ła klub par­la­men­tar­ny. Na­zy­wa się ona Kon­fe­de­ra­cja. Ta ma­szyn­ka po­wo­li zbli­ża się do spraw­czo­ści, bę­dzie moż­na wkrót­ce sku­tecz­nie prze­ciw­sta­wić się le­wac­kim bzdu­rom i za­mor­dy­zmo­wi. Trze­ba tyl­ko jesz­cze po­zy­skać dru­gie pół­to­ra mi­lio­na zwo­len­ni­ków. Z trzy­mi­lio­no­wym elek­to­ra­tem wol­no­ściow­cy uzy­ska­ją spraw­czo­ść. Trze­ba się tyl­ko do­brze zor­ga­ni­zo­wać w jed­ną, du­żą, spraw­ną si­łę eu­ro­scep­tycz­ną, wol­no­ścio­wą, an­ty­so­cja­li­stycz­ną.

  A tym­cza­sem Kor­win z Mi­chal­kie­wi­czem, za­mia­st po­ma­gać w bu­do­wa­niu jed­no­ści wol­no­ściow­ców, zaj­mu­ją się roz­bi­ja­niem i zra­ża­niem do Kon­fe­de­ra­cji. Mó­wią o ja­kieś zdra­dzie i cen­tro­skrę­cie. Ty­le lat dzia­łal­no­ści pu­blicz­nej po­win­no ich na­uczyć te­go, jak się mó­wi do mo­tło­chu. Mo­tło­ch je­st jak ko­bie­ta — trze­ba go ma­mić, flir­to­wać z nim, pra­wić kom­ple­men­ty, a nie wy­łusz­czać bru­tal­ną ka­wę na ła­wę. Szko­da, że te­go nie ro­zu­mie­ją i nie umie­ją przej­ść z mo­wy kon­tro­wer­syj­nej praw­dy na mo­wę mar­ke­tin­go­we­go ma­mie­nia. Szko­da, że roz­bi­ja­ją, za­mia­st bu­do­wać. Szko­da, że na sta­ro­ść zgłu­pie­li.

  Nie­któ­rzy uwa­ża­ją, że Ja­nu­szo­wi Kor­win Mik­ke na­le­ży się sza­cu­nek, bo to już czło­wiek-in­sty­tu­cja, stał się le­gen­dą. A to nie­praw­da. On co praw­dą je­st le­gen­dą, ale nie je­st in­sty­tu­cją. Ni­gdy nie stwo­rzył żad­nej spraw­nej or­ga­ni­za­cji. On je­st ide­olo­giem — i ide­olo­gicz­nie nikt mu za­sług nie od­bie­ra. Na­dal wszyst­kie je­go ro­zu­mo­wa­nia dzia­ła­ją. On tyl­ko zo­stał wy­ro­lo­wa­ny w or­ga­ni­za­cji, któ­rą sam stwo­rzył – Kon­fe­de­ra­cja nie wy­sta­wi go na swo­je li­sty. Wszyst­kie or­ga­ni­za­cje, któ­re two­rzył, słu­ży­ły do te­go, by jed­ni dru­gi­ch ro­lo­wa­li. On wie­lu ro­lo­wał, aż zo­stał sam wy­ro­lo­wa­ny — i tak kil­ka ra­zy. Kor­win to czło­wiek-in­sty­tu­cja do ro­lo­wa­nia.

  Nie­daw­no Kor­wi­na wy­ro­lo­wał Grze­go­rz Braun. Otóż na­mó­wił on Mi­chal­kie­wi­cza, by star­to­wa­li ra­zem do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go z li­st no­wej par­tii Kor­wi­na. Ci się da­li na­brać i o tym gło­śno ga­da­li, że ma­ją sil­ną dru­ży­nę Kor­win-Mi­chal­kie­wi­cz-Braun. Ta­ki ma­newr ode­brał­by Kon­fe­de­ra­cji mo­że na­wet dwa punk­ty pro­cen­to­we. No i tym Braun szan­ta­żo­wał Ment­ze­na i Bo­sa­ka, by do­stać dla swo­ich lu­dzi do­bre miej­sca na li­sta­ch Kon­fe­de­ra­cji. Żą­dał wię­cej, do­stał mniej, ale od­mó­wił sta­ro­wa­nia z li­st Kor­wi­na. W związ­ku z tym Mi­chal­kie­wi­cz na­gle zmą­drzał i też zre­zy­gno­wał, więc Kor­win zo­stał sam.

  Do­brze się sta­ło, bo nie bę­dzie dwóch wolnościowych li­st do PE, i Kor­win nic nie za­bie­rze Kon­fe­de­ra­cji, bo w ogó­le nie zbie­rze pod­pi­sów. Kor­win, dla do­bra spra­wy, o któ­rą wal­czył ca­łe ży­cie, po­wi­nien już przej­ść na eme­ry­tu­rę. Al­bo eme­ry­tu­ra po­win­na przej­ść na nie­go. Mógł­by wresz­cie za­ło­żyć ja­kiś in­sty­tut je­go imie­nia, któ­ry by nie star­to­wał w wy­bo­ra­ch i nie bruź­dził wol­no­ściow­com, ale zaj­mo­wał­by się pi­sa­niem fe­lie­to­nów. Mo­że wte­dy stał­by się czło­wie­kiem in­sty­tu­cją. Mi­chal­kie­wi­cz po chwi­lo­wym zgłu­pie­niu zmą­drzał i Kor­win po­wi­nien iść je­go śla­dem.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

__________________

By przepłynąć pisowski przekop trzeba mieć radio! <- poprzednia notka

na­stęp­na not­ka -> Czy zwięrzęta należy traktować tak jak ludzi?

__________________

Tagi: gps65, Korwin, Braun, Michalkiewicz, Konfederacja, wybory do PE

GPS
O mnie GPS

Blo­ger, że­gla­rz, informatyk, trajk­ka­rz, sar­ma­to­li­ber­ta­ria­nin, fu­tu­ry­sta. My­ślę, po­le­mi­zu­ję, ar­gu­men­tu­ję, po­li­ty­ku­ję, fi­lo­zo­fu­ję.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka