Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski
73
BLOG

Wielostopniowy thriller o państwie, w którym napięcie narasta po każdym odcinku!

Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski Polityka Obserwuj notkę 0
Na­pi­sa­łem 10 so­lid­nie uar­gu­men­to­wa­ny­ch ar­ty­ku­łów o KSeF. Wie­lu uwa­ża, że to za du­żo, za dłu­gie. Pi­szą mi: TL;DR (too long; didn't re­ad – za dłu­gie; nie prze­czy­ta­łem). Więc ma­cie skrót. Prze­sy­łaj­cie to zna­jo­mym, któ­rzy chcą tyl­ko isto­tę rze­czy po­znać, a szcze­gó­ły i do­wo­dy ich nie in­te­re­su­ją.

  Na po­cząt­ku my­śla­łem, że to bę­dzie jed­na not­ka o KSeF. Na­pi­sa­łem pierw­szą i uzna­łem, że spra­wa już je­st bar­dzo po­waż­na. Fi­skus nie do­sta­je tyl­ko wię­cej da­ny­ch. Fi­skus do­sta­je do­kład­niej­szy ob­raz ca­łej go­spo­dar­ki. A po­tem za­czą­łem spraw­dzać da­lej. I z każ­dą ko­lej­ną not­ką wy­cho­dzi­ło, że to nie je­st po pro­stu sys­tem po­dat­ko­wy, tyl­ko coś znacz­nie groź­niej­sze­go.

KSeF zwięk­sza roz­dziel­czo­ść!

  JPK da­wał pań­stwu ob­raz zbior­czy. KSeF da­je ob­raz ope­ra­cyj­ny – gęst­szy, szyb­szy, do­kład­niej­szy. To już nie je­st zwy­kła kon­tro­la po­dat­ko­wa. To je­st przej­ście z lor­net­ki na mi­kro­skop.

Kto wi­dzi ca­ło­ść, ten mo­że se­lek­tyw­nie du­sić al­bo pom­po­wać biz­nes!

  Je­że­li urzęd­nik al­bo ad­mi­ni­stra­tor ma do­stęp do peł­ne­go ob­ra­zu prze­pły­wów, to nie mu­si ni­ko­go for­mal­nie za­my­kać. Wy­star­czy, że wie wcze­śniej, gdzie ude­rzyć, ko­go przy­trzy­mać, ko­go skon­tro­lo­wać, ko­mu opóź­nić, a ko­mu od­pu­ścić. Jed­na fir­ma ro­śnie sko­ko­wo. In­na na­gle tra­ci płyn­no­ść. Nie mu­si te­go ro­bić de­cy­zja­mi ad­mi­ni­stra­cyj­ny­mi — wy­star­czy od­po­wied­nim fir­mom w od­po­wied­nim mo­men­cie sprze­dać od­po­wied­nie in­for­ma­cje.

To już nie je­st wie­dza urzę­do­wa, tyl­ko na­rzę­dzie za­ra­bia­nia mi­liar­dów!

  Ta­kie da­ne to nie są da­ne skar­bo­we. To je­st ma­pa wszyst­ki­ch ru­chów ryn­ku. Kto ma do­stęp do tej ma­py, ten mo­że grać pod kon­trak­ty, pod do­sta­wy, pod prze­ję­cia, pod ban­kruc­twa. To nie są mi­lio­ny. To są mi­liar­dy.

Klu­cz nie le­ży tyl­ko w ba­zie da­ny­ch!

  Więk­szo­ść lu­dzi my­śli na­iw­nie: pro­ble­mem je­st do­stęp do ba­zy, do któ­rej trze­ba się wła­mać. Nie tyl­ko. Pro­ble­mem je­st tak­że do­stęp do ru­chu mię­dzy po­dat­ni­kiem a sys­te­mem. Bo tam też pły­nie wie­dza – i czę­sto pły­nie wcze­śniej, niż tra­fi do koń­co­wej ba­zy da­ny­ch. A ten kto ten prze­pływ kon­tro­lu­je, ni­gdzie wła­my­wać się nie mu­si.

Ten ru­ch od po­cząt­ku prze­cho­dzi przez Im­pe­rvę!

  I tu koń­czy się baj­ka o neu­tral­nej tech­no­lo­gii. Do kon­tro­li ru­chu KSeF uży­to ame­ry­kań­skiej fir­my Im­pe­rva. To by­ła de­cy­zja ustro­jo­wa głę­bo­ko ukry­ta w ar­chi­tek­tu­rze. To po­li­tycz­na cią­gło­ść – PiS za­czę­ło, PO do­mknę­ła. Nie­mniej nikt o ob­cej fir­mie nie wspo­mniał, to je­st na­dal ta­jem­ni­ca.

Kto kon­tro­lu­je ru­ch KSeF, ten nie kon­tro­lu­je tyl­ko po­dat­ków!

  KSeF obej­mu­je re­al­ną tkan­kę go­spo­dar­ki. A więc tak­że fir­my stra­te­gicz­ne, łań­cu­chy do­staw, kon­trak­ty pań­stwo­we, sek­to­ry wraż­li­we, w tym ob­sza­ry istot­ne dla obron­no­ści. To już nie je­st te­mat księ­go­wo­ści. To je­st te­mat mi­li­tar­ne­go bez­pie­czeń­stwa pań­stwa.

Szy­fro­wa­nie nie roz­wią­zu­je pro­ble­mu wła­dzy nad ru­chem!

  Na­wet je­śli fak­tu­ra je­st szy­fro­wa­na, zo­sta­ją me­ta­da­ne. A me­ta­da­ne w sys­te­mie go­spo­dar­czym to są wzor­ce. Kto, kie­dy, jak czę­sto, z kim, w ja­kim ryt­mie, z ja­kie­go sys­te­mu, z ja­kiej sie­ci. Z te­go da się od­two­rzyć ma­pę dzia­ła­nia pań­stwa i ryn­ku.

I to nie są by­le ja­kie me­ta­da­ne!

  Tu ro­bi się na­praw­dę gru­bo. Bo mó­wi­my nie tyl­ko o tech­nicz­ny­ch śla­da­ch trans­mi­sji, ale o in­for­ma­cja­ch ope­ra­cyj­ny­ch zwią­za­ny­ch z trans­ak­cja­mi – kto z kim, kie­dy, za ile, w ja­kiej wa­lu­cie, na ja­kim ty­pie do­ku­men­tu. To już nie je­st ru­ch sie­cio­wy. To je­st go­spo­dar­ka oglą­da­na od środ­ka.

Na­wet lo­kal­ny ser­wer nie da­je su­we­ren­no­ści!

  Pro­ble­mu nie roz­wią­zu­je to, że ser­we­ry ob­cej fir­my sto­ją w Pol­sce. W sys­te­mie chmu­ro­wym lo­kal­no­ść od­po­wie­dzi nie ozna­cza lo­kal­no­ści kon­tro­li. Da­ne i lo­gi­ka nad­zo­ru krą­żą po­za Pol­ską nie­za­leż­nie od te­go, gdzie stoi sprzęt.

I tu wy­cho­dzi rze­cz naj­cięż­sza – pol­ski wy­ją­tek!

  Z mo­ich usta­leń wy­ni­ka ob­raz skraj­nie nie­po­ko­ją­cy: Pol­ska je­st przy­pad­kiem wy­jąt­ko­wym, tyl­ko u nas klu­czo­wy ru­ch sys­te­mu po­dat­ko­we­go od­da­no pod kon­tro­lę za­gra­nicz­nej war­stwy po­śred­ni­czą­cej. To nie je­st stan­dard świa­to­wy, ani na­wet eu­ro­pej­ski. To je­st eks­pe­ry­ment na wła­snym pań­stwie. Żad­ne in­ne pań­stwo na świe­cie te­go nie zro­bi­ło.

Ktoś po­wie – ame­ry­kań­ska fir­ma Im­pe­rva, czy­li so­jusz­nik!

  Tyl­ko że w geo­po­li­ty­ce nie ma sen­ty­men­tów. Są in­te­re­sy. So­jusz­nik nie prze­sta­je być gra­czem go­spo­dar­czym tyl­ko dla­te­go, że je­st so­jusz­ni­kiem woj­sko­wym. Je­że­li ma prze­wa­gę in­for­ma­cyj­ną, mo­że ją prze­kuć w prze­wa­gę ryn­ko­wą. Wte­dy pol­skie fir­my prze­gry­wa­ją nie dla­te­go, że są gor­sze, tyl­ko dla­te­go, że gra­ją przy od­kry­ty­ch kar­ta­ch.

Jed­nak Im­pe­rva nie koń­czy się na Ame­ry­ce!

  Wła­ści­cie­lem je­st Tha­les – pod­miot fran­cu­ski, dzia­ła­ją­cy tak­że w bran­ży mi­li­tar­nej i wy­wia­dow­czej. Czy­li do gry wcho­dzi ko­lej­ny po­ziom wpły­wu. Nie tyl­ko ry­nek, tak­że in­te­re­sy in­ne­go pań­stwa, in­nej ad­mi­ni­stra­cji, in­ne­go za­ple­cza stra­te­gicz­ne­go. I to in­te­re­sy mi­li­tar­ne!

A ge­ne­alo­gia fir­my pro­wa­dzi jesz­cze da­lej!

  Do­cho­dzi jesz­cze fakt po­cho­dze­nia sa­mej Im­pe­rvy i jej za­ło­ży­cie­la. Im­pe­rvę za­ło­żył ofi­cer izra­el­skie­go wy­wia­du i do dziś w Izra­elu są jej cen­tra ba­daw­cze prze­twa­rza­ją­ce da­ne. I na­gle z na­rzę­dzia bez­pie­czeń­stwa ro­bi się układ szpie­gow­ski: tech­no­lo­gie, in­te­re­sy pań­stw, sek­tor wy­wia­dow­czy, go­spo­dar­ka. Wte­dy czło­wiek prze­sta­je py­tać, czy to je­st afe­ra. Za­czy­na py­tać, jak to w ogó­le mo­gło zo­stać wpusz­czo­ne do sys­te­mu pań­stwo­we­go! Gdzie był kontr­wy­wiad?

  To je­st wła­śnie sens tej se­rii. Nie je­den efek­tow­ny strzał, tyl­ko ko­lej­ne war­stwy od­kry­cia. Każ­da na­stęp­na nie osła­bia­ła po­przed­niej. Każ­da pod­no­si­ła staw­kę.

Dla­te­go dziś mo­ja te­za je­st prost­sza niż na po­cząt­ku – i cięż­sza!

  Pol­ska już nie je­st su­we­ren­na, już nie ma u nas wol­ne­go ryn­ku, fir­my pol­skie nie ma­ją szans kon­ku­ro­wa­nia z ame­ry­kań­ski­mi, fran­cu­ski­mi czy izra­el­ski­mi. Je­ste­śmy to­tal­nym wa­sa­lem i po­li­tycz­nym i go­spo­dar­czym, któ­ry od­dał kon­tro­lę nad go­spo­dar­ką ob­cym wy­wia­dom. Już nie tyl­ko na­si ube­cy mo­gą swo­bod­nie ro­bić biz­nes, wy­kań­cza­jąc wy­bra­ne fir­my. Mo­gą to ro­bić służ­by trzech in­ny­ch pań­stw. Ni­gdy w hi­sto­rii świa­ta nie by­ło grub­szej afe­ry. To je­st afe­ra grub­sza niż za­bo­ry Pierw­szej Rzecz­po­spo­li­tej.

Grzegorz GPS Świderski


PS1. Ponieważ tu działa chaotycznie kasujący komentarze bot, którego działanie tłumaczę tu: https://naszeblogi.pl/75398-algorytm-ktory-nie-rozumie-portalu, to poniżej można tylko krótko, emocjonalnie, bez sensu komentować, a jeśli komuś zależy na merytorycznej dyskusji, to zapraszam na X.

PS2. A tu ma­cie wszyst­kie od­cin­ki mo­jej se­rii, w któ­ry­ch to wszyst­ko do­kład­nie opi­su­ję:

PS3: Jest już pierwsze niezależne potwierdzenie i rozwinięcie moich odkryć dotyczących KSeF! Polecam poniższy artykuł w Tysolu, bo jest w nim jeszcze więcej i jeszcze grubiej niż to, co ja ustaliłem! Zaprawdę powiadam wam, że to doprowadzi do upadku rząd Tuska!!!: https://tysol.pl/a154472-ksef-niebezpieczny-dla-polskiej-suwerennosci-cyfrowej-bubel

__________________

W feminizmie chodzi o eliminację konkurencji <- poprzednia notka

na­stęp­na not­ka -> Trzęsą się portki pętakom...

__________________

Ta­gi: KSeF gps65, go­spo­dar­ka, biz­nes, Wol­ny Ry­nek, Im­pe­rva, Cy­ber­bez­pie­czeń­stwo, Pol­ska, wy­wiad, szpie­go­stwo

Bloger, sarmatolibertarianin, informatyk, żeglarz, futurysta AI, trajkkarz. Polemizuję, myślę, argumentuję, filozofuję, dyskutuję, uzasadniam, politykuję, prowokuję.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka