Zięba, zmarznięta wczesnym rankiem w sadzie,
Skarży się światu na chłód i na kuse gacie:
— Ach, gdybym pióra miała gęstsze nieco,
Mróz by mnie pewnie nie kąsał jak świecą!
Wilk, co przypadkiem słyszał jej narzekanie,
Rzekł: — Daj spokój, głód gorszy niż zamarzanie.
A jeż, zwinąwszy się w kulkę pod liściem,
Mruknął: — Każdy ma swoje oczywiście.
Ja mam kolce, wilk zęby, ty pióra złote —
Lecz któż z nas los zmienić ma ochotę?
Morał:
Kto losu swego zbyt często się wstydzi,
Ten cudzej biedy nigdy nie widzi.
Grzegorz GPS Świderski
__________________
Polakom nie zależy na Polsce! <- poprzednia notka
następna notka ->
__________________
Tagi: GPS65, bajka, wierszyk



Komentarze
Pokaż komentarze (2)