Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski
36
BLOG

Monopol na przemoc nie rozwiązuje problemu przemocy

Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski Polityka Obserwuj notkę 3
Boisz się, że w świecie bez rządu potężna firma ochroniarska chwyci za broń, zignoruje prawo i siłą zmusi cię do płacenia haraczu? Mam dla ciebie złą wiadomość: taka organizacja już istnieje, nazywa się państwem i uchodzi jej to na sucho, bo nazywa ten haracz podatkami. Sprawdź, dlaczego w starciu z uzbrojonym tyranem wolny rynek sprawdzi się znacznie lepiej. Na rynku agresor po prostu zbankrutuje, podczas gdy państwo na zawsze pozostanie bezkarnym sędzią we własnej sprawie.

Główny zarzut wobec wolnego rynku

  Kiedy piszę o świecie bez państwa, w którym bezpieczeństwa strzegą prywatne firmy i konkurencyjne sądy, najczęściej słyszę jedno pytanie: co powstrzyma największą firmę ochroniarską przed przejęciem władzy siłą? Co, jeśli taka firma stwierdzi, że ma gdzieś umowy, a zasady będzie dyktować za pomocą siły militarnej?

  To najważniejszy i najtrudniejszy zarzut. Nie wystarczy odpowiedzieć, że wolny rynek sam to magicznie rozwiąże. Musimy odpowiedzieć na to logicznie: co powstrzyma silniejszego przed zostaniem tyranem?

Ten sam problem, tylko gorzej

  Problem w tym, że obrońcy państwa boją się czegoś, co już istnieje. Państwo to przecież nic innego jak właśnie taka organizacja.

  Państwo z definicji ma monopol na używanie siły na danym terenie. Samo tworzy prawo, samo je ocenia we własnych sądach, samo wykonuje wyroki i przymusowo pobiera za to wszystko opłaty (podatki).

  Jeśli boimy się firmy, która jest na tyle potężna, że nie liczy się z nikim i ignoruje wyroki, to spójrzmy prawdzie w oczy — państwo jest najgorszą wersją takiej firmy. Nie ma nad nim żadnego sądu wyższej instancji, do którego obywatel mógłby uciec, ani konkurencji, którą można by wybrać, gdy monopolista zawodzi. W prywatnym świecie taka firma to patologia, którą trzeba zwalczyć. W świecie państwowym — to fundament systemu.

Na rynku za błędy się płaci

  Wielu ludzi zakłada, że wielka firma może robić, co chce, bo ma mnóstwo pieniędzy. Historia pokazuje coś zupełnie innego. Wielkość nie chroni przed bankructwem, jeśli firma psuje swoje usługi i traci zaufanie klientów.

  Prywatna firma, która łamie zasady, traci klientów, ubezpieczenie i reputację. W końcu bankrutuje. Chyba że dostanie wsparcie państwa.

  Państwo, które popełnia błędy, nie bankrutuje. Po prostu podnosi podatki, drukuje więcej pieniędzy albo zrzuca koszty swoich porażek na obywateli.

  To jest główna różnica. Na rynku ponosisz konsekwencje swoich czynów. Państwo może łamać własne obietnice, zmieniać zasady w trakcie gry i nadal zmuszać nas do płacenia.

Dlaczego strzelanie się nie opłaca?

  Wolny rynek nie zakłada, że ludzie są aniołami. Zakłada, że potrafią liczyć.

  Gdyby dwie firmy ochroniarskie zaczęły ze sobą strzelaninę, byłaby to dla obu stron finansowa katastrofa. Wojna niszczy sprzęt, odstrasza klientów (kto chciałby wynająć firmę, która bombarduje ludziom domy?), podnosi koszty ubezpieczeń i grozi bankructwem. Zamiast się zabijać, firmom dużo bardziej opłaca się wynająć niezależnych sędziów (arbitraż), by rozwiązali spór. To po prostu tańsze, bezpieczniejsze i lepsze dla biznesu.

  Zysk i reputacja to silniejsze hamulce przed wywołaniem wojny niż dobre intencje.

Co, jeśli ktoś jednak oszaleje?

  Oczywiście może się zdarzyć, że jakaś firma ochroniarska zwariuje i postanowi zostać gangiem. Wtedy przestaje być firmą, a staje się organizacją przestępczą (czyli de facto państwem).

  Tylko że na wolnym rynku taka firma natychmiast staje się wspólnym wrogiem. Pozostałe firmy, klienci, banki i ubezpieczyciele mają wspólny interes biznesowy, by taką firmę zniszczyć, odciąć od pieniędzy i zablokować jej działania.

  Tymczasem państwo zaczyna dokładnie z tej samej pozycji, którą ta zwariowana firma chciałaby osiągnąć. Ma terytorialny monopol, może zakazać konkurencji i samo ustala granice swojej władzy. Prawo państwowe nie chroni nas przed dominacją — ono daje dominacji legalną pieczątkę.

Złych ludzi nie da się usunąć

  Nie ma systemu, w którym przemoc znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Bandyci i agresorzy będą istnieć zawsze, bez względu na ustrój.

  Dlatego prawdziwe pytanie nie brzmi: czy ktoś użyje siły?. Pytanie brzmi: czy ten, kto używa siły, poniesie tego konsekwencje?

  W systemie prywatnym agresywna firma traci pieniądze i odpada z gry. Agresywne państwo nie traci nic — wręcz przeciwnie, finansuje swoją agresję z naszych portfeli, bo wymusza to finansowanie siłą fizyczną, a nie rynkową ofertą.

Gospodarka ważniejsza niż polityka

  Często wierzymy, że złe zjawiska znikają, bo politycy uchwalą odpowiednią ustawę. Tak naprawdę politycy zwykle przychodzą na sam koniec. Zmiany na lepsze biorą się z rozwoju technologii, gospodarki i moralności. Przemoc i wyzysk kończą się wtedy, gdy przestają się opłacać, a zaczyna opłacać się pokojowa współpraca. Same przepisy na papierze nie zmienią świata, jeśli nie ma ku temu warunków ekonomicznych.

  Żaden ustrój nie jest doskonały. Nie ma sensu pytać, czy w wolnym społeczeństwie bez państwa nigdy nie pojawi się żaden monopolista.

  Prawidłowe pytanie brzmi: który system daje nam lepsze narzędzia, by się przed nim bronić?

  Rynek pozwala nam zrezygnować ze złych usług, ukarać firmę finansowo, przenieść się do konkurencji i polegać na niezależnych sędziach. Państwo odpowiada na problem monopolu, tworząc jednego, wielkiego monopolistę, którego nie da się zwolnić, który sam ocenia swoje działania i sam wymierza sprawiedliwość.

  Państwo nie jest lekarstwem na problem monopolu na przemoc. Jest jego najtrwalszą postacią.

Grzegorz GPS Świderski

PS2. Wszystkie części serii szukaj guglując po słowie kluczowym: #Liberalizm_GPS65

__________________

Lewica i prawica to podział cywilizacyjny! <- poprzednia notka

na­stęp­na not­ka ->

__________________

Tagi: gps65

Starszy Filozof Sztabowy. Paleolibertarianin. Futurysta AI. Bloger. Koder wibracyjny. Polemizuję, argumentuję, filozofuję, dyskutuję, prowokuję.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka