peaceful_warrior peaceful_warrior
263
BLOG

Trochę naukowo o nauczaniu i o wentylacji

peaceful_warrior peaceful_warrior Kultura Obserwuj notkę 2

Często się słyszy o tym, że człowiek ma niemal nieograniczone możliwości adaptacyjne. Może wejść na Mont Everest, może zanurkować na 200 metrów bez butli z tlenem, może się nauczyć kilkunastu języków obcych. Jednak statystycznie nasze zdolności adaptacyjne są nieco niższe. Tak jest również w przypadku parametrów środowiska wewnętrznego.

 

W lecie przy lekkiej pracy siedzącej (np. w biurze projektowym) za komfortowe warunki uznaje się 23 do 26 stopni Celsjusza i od 40 do 55% wilgotności względnej. Organizm bez naszej świadomości i bez uczucia dyskomfortu reguluje swój poziom metabolizmu, oraz ilość oddawanego ciepła poprzez ukrwienie zewnętrznych warstw ciała, zmianę temperatury ciała i niewyczuwalnie przez pocenie. Wraz ze wzrostem temperatury otoczenia różnica między temperaturą ciała a otoczeniem maleje. Organizm nie może już bardziej podnosić temperatury ciała. Spada ilość ciepła przekazywana na drodze konwekcji i promieniowania. Wzrasta wtedy ilość wydzielanego potu a nadmiaru ciepła pozbywamy się wykorzystując entalpię parowania wody. Niestety przy dużej wilgotności względnej powietrze jest mniej skłonne do przyjmowania kolejnej porcji wilgoci. Poza tym ciężko nam się oddycha. Potocznie mówimy że jest parno i duszno. Przy jeszcze komfortowych warunkach, czyli 26 stopniach Celsjusza człowiek oddaje 65 watów ciepła jawnego i 120 gramów wilgoci na godzinę. Przy 30 stopniach są to odpowiednio 40 watów ciepła jawnego i 160 gramów na godzinę. Dłuższe przebywanie w wyższych temperaturach może stanowić zagrożenie dla zdrowia. W sierpniu bardzo często parametry powietrza zewnętrznego przekraczają granice komfortu. Przy prawidłowej wentylacji temperatura wewnątrz pomieszczenia wzrasta o 3 do 5 stopni w stosunku do temperatury zewnętrznej. Wilgotność wewnątrz budynku wzrasta od 10 do 20% przy dużej liczbie osób w pomieszczeniu. Wydajność pracy spada statystycznie o 3% z każdym stopniem powyżej temperatury optymalnej.

 

Dlaczego piszę o tym wszystkim? Bo słyszałem, że Ministerstwo Edukacji przymierza się do zmiany organizacji roku szkolnego. W myśl tych planów rok szkolny zaczynałby się w sierpniu. Już w czerwcu ciężko jest znosić upały, a przebywanie w sierpniu w nieklimatyzowanych pomieszczeniach to udręka. Będzie to na pewno wielokrotnie bardziej uciążliwe dla uczniów niż Giertychowy mundurek. Mam tylko nadzieję, że ministerstwo wycofa się z tego poronionego pomysłu.

lubię dyskusje bez agresjii

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura