Ultima Ratio Sapiens
Audiatur et altera pars
3 obserwujących
19 notek
15k odsłon
  195   0

8 maja, dzień zwycięstwa czy start nowego ładu?

Jak co roku 8 maja w wielu państwach Europy obchodzone jest święto 8 maja, dnia zwycięstwa nad nazistowskim totalitaryzmem III Rzeszy. Ale czy na pewno było to zwycięstwo? Trzeba rozważyć klika kluczowych faktów w tej kwestii a w szczególności pamiętać że dla każdego kraju ta sytuacja wyglądała nieco inaczej. Przeanalizuję zatem kilka najważniejszych państw, które zaangażowały się w tej krwawy i trwający 6 lat konflikt.

Hiszpania: 

Hiszpania nie brała udziału w I wojnie światowej, czas na chwilę jak gdyby się zatrzymał. Ale stosunki tam panujące i narastające problemy nieuchronnie zmierzały do krwawej wojny domowej do której doszło w latach 1936 - 1939. Hiszpania leżącą za Pirenejami nieco z boku głównego teatru działań i skąpana we krwi wojny domowej niejako zmuszona została do sojuszu z III Rzeszą przez cały niemal okres II wojny światowej. Jednak kluczową kwestią jest trwająca blisko 40 lat dyktatorska władza Francisco Franco. Przeorała ona umysły obywateli Hiszpanii i de facto stała się jedną z głównych gospodarek Europy w latach 60-tych i 70-tych XX wieku. I to właśnie powstała wówczas klasa średnia obaliła dyktaturę już nieżyjącego Franco i wprowadziła demokrację. Tak, tu można mówić o zwycięstwie.

Francja:

Francja przeszła bardzo długą drogę i w zasadzie to jej rywalizacja z Rzeszą kreowała stosunki polityczne w Europie przez 80 lat. Ale po kolei. W 1860 roku Francja pod rządami Napoleona III była cesarstwem i obok Wielkiej Brytanii drugą siłą na starym kontynencie. Ale dalsze plany odbudowy i rozwoju imperium powstrzymały narodziny II Rzeszy pod egidą Prus i cesarza Wilhelma I. Klęska Francji w nagłej wojnie z lat 1870-1871 doprowadziła do upadku znaczenia Francji choć wciąż posiadała liczne kolonie. Nastała era III Republiki w której panowała demokracja i nostalgia za utratą Alzacji i Lotaryngii. Ale ciągle rozpychająca się w Europie i na świece łokciami II Rzesza stała się zagrożeniem nie tylko dla Francji ale również dla innych państw zwłaszcza dla Wielkiej Brytanii. Ostatecznie oba państwa zawarły Trójporozumienie w skład, którego weszła też Rosja. Jednakże II Rzesza po raz kolejny okazała się być bardzo trudnym przeciwnikiem. I w zasadzie gdyby nie interwencja wojskowa USA po stronie Francji i Anglii kto wie czy II Rzesza znów by nie wygrała. Dla Francji cena zwycięstwa w I wojnie światowej była bardzo wysoka. Odzyskała ona co prawda dawną pozycję i utracone wcześniej ziemie ale nie była zdolna do kolejnego wysiłku jakim miała być II wojna światowa. Ta wojna zakończyła się upadkiem III Republiki i rozdziałem na państwo Vichy i szeregi wolnych Francuzów z gen. De Gaulle na czele. Kiedy wydawało się, że znów wszystko stracone po raz kolejny do akcji wkroczyły USA. Ale tym razem Francja weszła w strefę wpływów USA. Uwalniając się od jednego patrona zyskała nowego - USA. O bardzo szorstkich relacjach między Paryżem a Waszyngtonem może świadczyć to, że CIA planowało nawet zamach na prezydenta De Gaulle, gdy ten ostatni postanowił, że Francja będzie podążać własną drogą w polityce zagranicznej. ( Współpraca gospodarcza z państwami tzw. bloku komunistycznego) Ostatecznie porażka USA w Indochinach na przełomie lat 60 i 70-tych XX weku pozwoliły Francji uwolnić się spod opieki wielkiego patrona. Wystąpić nawet z NATO, rozwinąć gospodarczo i uczynić silnego gracza na arenie międzynarodowej. ( Francja powróciła w struktury NATO w 2009 roku)  Tu raczej nie było sukcesu ale nie było porażki. Zdecydowanie Remis.

Wielka Brytania:

Albion też przebył długą drogę od czasu bitwy pod Waterloo w 1815 ale dopiero I wojna światowa tak naprawdę zachwiała jej potęgą. Znalazła się w gronie państw zwycięskich, przejęła kolonie II Rzeszy jakie miała na świecie ale mocno nadwyrężyła finansowo. Jednakże 16 lat po I wojnie jej imperium obejmowało 35 mln km2 oraz 0,5 mld ludzi. Problemy jednak zaczęły się już w 1936 roku kiedy to nowym władcą został Edward VIII, który oficjalnie przyznawał się do sympatii wobec Adolfa Hitlera i jego rządów oraz rozwój imperializmu Cesarstwa Japonii na Pacyfiku i Indochinach. Z jednej strony Londyn nie życzył sobie wojny z kimkolwiek w Europie.  Z drugiej zaś strony rosnąca potęga Związku Sowieckiego na wschodzie Europy i coraz większe wymagania III Rzeszy Adolfa Hitlera siłą rzeczy zagrażały interesom Imperium Brytyjskiego i zmierzały do wojny. A sama Wielka Brytania nawet nie była do niej gotowa. Dlatego zawarła porozumienie z Polską aby zyskać na czasie i zbudować armię zdolną wesprzeć Francję w wojnie z III Rzeszą. Po upadku Polski i Francji przez rok przy jednak dość sporym udziale swoich pokonanych sojuszników walczyła sama. Bezskutecznie zabiegała o wsparcie USA a także ZSRR. Sytuacja uległa poprawie dopiero w 1941 roku. Wtedy to 22 czerwca 1941 roku III Rzesza zaatakowała Związek Sowieckim, który w końcu porozumiał się z Londynek co do walki z III Rzeszą a 7 grudnia 1941 lotnictwo cesarstwa Japonii zaatakowało bazę USA w Pearl Harbor co przyczyniło się do udzielenia pomocy Wielkiej Brytanii przez USA. Ostatecznie przy pomocy USA Wielka Brytania znów znalazła się w obozie państw zwycięskich ale jednocześnie uzależniła od pomocy gospodarczej USA co wpłynęło na możliwości decyzyjne w polityce zagranicznej. Nie bez znaczenia jest tu utrata imperium brytyjskiego. Choć już w 1946 roku rząd jej królewskiej mości Jerzego VI oddał swoje porty o dyspozycje floty wojennej USA to proces dekolonizacji zatopił Imperium Brytyjskie. Szczególnie utrata Indii w II połowie lat 40-stych XX wieku była potężnym ciosem. Pomimo tego Wielka Brytania odbudowała się gospodarczo i utrzymała swoją silną pozycję w Europie choć teraz po Brexicie weszła raczej na drogę ku przepaści niż rozwoju. Tym razem może straci take liczącą 300 lat wspólnotę brytyjską. Tutaj można mówić o porażce niż sukcesie. No bo jak ocenić zmianę statusu jaka zaszła w ciągu zaledwie 8 lat z Imperium do Wspólnoty?

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka