5 obserwujących
126 notek
84k odsłony
  315   0

Dziedzictwo „Solidarności” zobowiązuje

 

Po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego i zniszczeniu solidarnościowego zrywu - tej półtorarocznej "ferii wolności" w komunistycznym bunkrze, większość z nas, mieszkańców państwa polskiego, utraciło nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mogli żyć w innej rzeczywistości. Jeszcze w 1988 roku wydawało się nam, że „demokracja ludowa” PRL-u, oparta na „przewodniej roli” PZPR-u będzie „trwać wiecznie”. Tak nas przynajmniej przekonywała władza, naukowcy i dziennikarze, głosząc, że jest to ustrój „jedynie słuszny”. Rok później po PRL-u zostały tylko relikty – chociaż wyjątkowo duże i trwałe.

 

Dzisiaj bardzo wielu z nas także nie akceptuje otaczającej rzeczywistości. Widzimy, że w państwie, które POWINNO być nasze, nie mamy nic do powiedzenia. Widzimy, że rządzą nami magnaci: przywódcy partyjni wespół z wielkimi korporacjami. My jesteśmy potrzebni tylko do płacenia podatków i pół-niewolniczej pracy. Raz na kilka lat możemy pójść wrzucić nasz głos do skrzynki wyborczej, ale przecież widzimy, że nie wybieramy naszych przedstawicieli,  tylko przedstawicieli partii politycznych, zabetonowanych w parlamencie poprzez dotacje i progi wyborcze. Dlatego coraz więcej z nas nie chce brać udziału w legitymizacji tej "niby-demokracji", która de facto jest postmonarchią.

 

Dzisiaj jednak nasza sytuacja jest o wiele trudniejsza niż w PRL-u. Tam, mimo ciągłego sączenia nam do uszu kłamstw, wiedzieliśmy, że jest inna rzeczywistość, w której ludzie są (zupełnie) wolni - tak się nam wtedy wydawało – i gdzie żyje im się lepiej. Dzisiaj takiego oparcia nie mamy. Dzisiaj z telewizji głoszą nam, że mamy wolność i "demokrację". My rozglądamy się wokół, patrzymy na stan rzeczy w krajach, które kiedyś były dla nas wzorem …. i nie wiemy, co myśleć. Może, rzeczywiście, tak być powinno, że my, obywatele, możemy tylko wybrać spośród tych, którzy mają nami rządzić? Może rzeczywiście to jest demokracja?

 

Rzecz w tym, iż dzisiaj nie tylko my jesteśmy ofiarą oszustwa. Jeżeli popatrzymy na bunty na ulicach Stanów Zjednoczonych, na ulicach Zachodniej oraz Południowej Europy, ale także w tych państwach arabskich, w których ludzie odrzucili dyktatury jednostek, a teraz zagrożeni są dużo gorszymi dyktaturami, to uświadomimy sobie, że tam także zaserwowano społeczeństwom fałszywe przepisy na „demokrację” – a które, w rzeczywistości, są przepisami na budowę atrap demokracji.

 

Utożsamienie demokracji z przeprowadzeniem wyborów jest kluczowym elementem tej mistyfikacji. Ludzie mają wierzyć, że niby oni rządzą w państwie, chociaż „wybrani” przez nich „niby-przedstawiciele” realizują NIE ICH interesy.

W ten sposób pod płaszczykiem „demokracji” króluje postmonarchia, gdzie ludźmi nie rządzi już jeden król, ale cała rzesza „królików”. Z reguły dużo bardziej pazernych i bardziej pozbawionych skrupułów, bo wiedzących, że ich pozycja jest czasowa i niepewna, a także nie oparta na akceptacji tych, którzyPOWINNI rządzić w państwie – czyli „każdego Kowalskiego” w "zbiorowości ludzi" tworzącej to państwo.

My - „każdy Kowalski” w tym państwie - nie możemy dać sobie wmówić, że jest to stan prawidłowy i że to jest demokracja. Musimy żądać, aby oddano nam nasze prawa i aby oddano nam nasze państwo. Nie wierzmy, że są to żądania nierealne i że nie da się tego zrobić. Abyśmy tak myśleli, chcą „króliki”, które teraz nami rządzą. Niczego bardziej nie pragną, bo tylko tak mogą utrzymać swój status.

Pamiętajmy: w 1988 roku głoszono nam, że PRL jest wieczny - rok później rozleciał się w gruzy.

..............

(Tekst ten stanowi zakończenie książki „Postmonarchia czy demokracja?”)

Inne teksty autora także na: http://grudziecki.blog.pl/

Zapraszam także na:

https://www.facebook.com/pages/Sympatycy-Ruchu-Polska-Obywateli/507409892671624

.................................

Ciekawy "przyczynek" do tekstu.

Po umieszczeniu tego tekstu na swoim koncie "Dariusz Grudziecki" na "fejsie" i w grupach na "fejsie", do których należę, moje konto zostało po godzinie usunięte. Wyświetlił mi się komunikat, że ....jestem nieprawdziwą osobą.

 


 


 


 


 


 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale