Obraz wskazany przez sztuczną inteligencję.
Obraz wskazany przez sztuczną inteligencję.
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
140
BLOG

Bronię pierwszej damy Marty Nawrockiej

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
Wszystkie te zarzuty, że była spięta albo że chce pomagać dzieciom z małych miejscowości, brzmią jak zwykłe czepialstwo.

Pierwsza dama udzieliła wywiadu w TVN24 i wylała się na nią fala krytyki. Chcę stanąć w jej obronie. Dlaczego?

Po pierwsze – inaczej niż Agata Kornhauser-Duda – postanowiła być aktywna publicznie i medialnie. Mnie osobiście podoba się, gdy pierwsze damy podejmują aktywność publiczną, a nie uciekają w prywatność. Notabene przypominam sobie ostatni dzień prezydentury Andrzeja Dudy, kiedy jego żona nerwowym tonem zacytowała słynny przebój: „to już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść”. Zrobiło mi się wtedy przykro, bo pomyślałem, że była pierwsza dama musiała przez te dziesięć lat bardzo się męczyć, że uciekała od tej trudnej roli, że jej nie chciała. Marta Nawrocka postanowiła się z tą rolą zmierzyć. I to budzi moje uznanie.

Po drugie – zaprezentowała publicznie swoje poglądy, co samo w sobie również zasługuje na szacunek. Mnie akurat jej sprzeciw wobec aborcji całkowicie odpowiada. Doceniam też to, że uzasadnia go przykładem z własnego życia. Ale nawet abstrahując od zgodności poglądów, cenię sam fakt, że je wyraża – że je ma i że nie boi się ich wypowiedzieć publicznie.

Po trzecie wreszcie – przyjęła zaproszenie TVN24. W środowisku jej męża, a zapewne także przez niego samego, stacja ta jest postrzegana – słusznie lub niesłusznie – jako wroga. Tymczasem Marta Nawrocka właśnie tam rozpoczęła swoją medialną aktywność. To wymagało odwagi. I ona tę odwagę okazała. Trudno nie mieć dla niej w tej sytuacji uznania.

Wszystkie te zarzuty, że była spięta albo że chce pomagać dzieciom z małych miejscowości, brzmią jak zwykłe czepialstwo. Opierają się na założeniu, że skoro ktoś nie zgadza się politycznie z Karolem Nawrockim – ja sam się z nim nie zgadzam – to powinien krytykować wszystko, co jest z nim związane, nawet jego żonę, gdy wykazuje się godną uznania odwagą. To jest po prostu niesprawiedliwe, a momentami także płytkie i miałkie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka