Te przyczepkie to tak z dziesieć lat nazad nabyłem drogą kupna od absztyfikanta Helenki spod siódemki, za sikor wielce stylowy cebule taką przedwojenną. Ten jej biber nawet telewizorek dorzucił.Kiedyś jak wacha tańsza była to leguralne wycieczki na Zegrze urządzaliśmy ,moja Hania leszcze (rybki takie) smażyła, że palce lizać po prostu przy literku z ferajną ....a teraz czas inny i hajsu mniej, ale jak sie ją wyglancuje to jeszcze pojeździ, ale floty na to trzeba a piterek pusty




Komentarze
Pokaż komentarze