Doktorant UMK Jarosław Wojtas zamieścił w swoim blogu wpis, poświęcony kolejnemu wałkowaniu tematu posła Górskiego z PiS i echom jego wystąpienia w Washington Post.
Wpis, jak wpis. Można się z nim zgadzać lub nie. Najciekawsze są jednak komentarze pod wpisem, w tym samego autora, który napisał:
"Natomiast pan Sikorski, były wysoki funkcjonariusz państwowy i polityk PiS, gdzieś zapewne musiał ten rasistowski dowcip wcześniej usłyszeć. Nie mam zamiaru go bronić".
Mowa tu o słynnym dowcipie Sikorskiego, z którego wynika, że Barack Obama ma polskie korzenie, albowiem jego dziadek zjadł polskiego misjonarza. Zadałem tedy doktorantowi UMK pytanie, w którym poprosiłem o wyjaśnienie powodów dymisji Sikorskiego ze stanowiska ministra i przeniesieniu go z PO do PiS. Niestety, zamiast odpowiedzi doczekałem się cenzury.
Ponowiłem zatem pytanie, które jednocześnie zapisałem na dysku. Oto cały mój wpis:
To jednak jest Pan obecny! No i jest Pan czujny, bo skasował Pan moje wpisy. Nie było w nich żadnych wulgaryzmów, więc to wyłącznie Pana sprawka. Brawo! Tak postępuje rasowy wyznawca Tuska - zwolennik cenzury prewencyjnej.
Ponowię jednak pytania, skierowane także do Pana Trystero, a jeśli znowu je Pan usunie, to poświęcę Panu wpis w swoim blogu i (dalibóg!) nie dam Panu spokoju.
Stwierdził Pan bowiem, że:
"Natomiast pan Sikorski, były wysoki funkcjonariusz państwowy i polityk PiS, gdzieś zapewne musiał ten rasistowski dowcip wcześniej usłyszeć. Nie mam zamiaru go bronić".
Pytania zaś brzmią:
1. Na jakiej zasadzie pan Sikorski przestał być dla Pana aktualnym ministrem spraw zagranicznych w rządzie PO, a zaczął być byłym wysokim funkcjonariuszem i politykiem PiS?
2. Gdzie - wedle Pana - Radosław Sikorski usłyszał rzeczony dowcip? Czy było to w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego czy w domu Jarosława Kaczyńskiego? No bo przecież tylko u oszołomów z PiS mógł usłyszeć coś podobnego, nieprawdaż?
No i konsekwentnie ostatnie pytanie:
Czy naprawdę uważa Pan, iż na tym forum ma do czynienia z idiotami?
Nie pozdrawiam
Pan doktorant UMK po raz kolejny go wyciął z tymi oto słowy:
"Nie ma wolności dla wrogów wolności" K.R. Popper
Jestem 100% zwolennikiem cenzury prewencyjnej.
Cytat: "...ataki personalne (...) będą kasowane"
Zgodnie z obietnicą wrzuciłem tę wymianę zdań do siebie. Zobaczymy, czy pan doktorant Jarosław Wojtas ma tyle cywilnej odwagi, by tu się wypowiedzieć.
Zapraszam też innych blogerów, a także Administrację Salonu24.pl. W mojej skromnej ocenie na SG powinny wisieć wpisy tylko tych blogerów, którzy nie nadużywają ani wolności słowa, ani cenzury.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)