I znów ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski dzielnie walczy o opamiętanie się duchowieństwa. Teraz wykonał gest rozpaczy, odsyłając Redakcji Tygodnika Powszechnego prestiżowy jakoby Medal Św. Jerzego.
Ważne są przesłanki, którymi kierował się ksiądz. Jak podaje na swojej stronie internetowej, jest to wyraz protestu przeciwko wykreowaniu przez Redakcję takie autorytety moralne III RP, jak Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki, Tadeusz Pieronek czy Józef Zyciński.
Ksiądz Isakowicz-Zaleski postuluje również, by medalami obdarowano m.in. Lesława Maleszkę czy ks. Michała Czajkowskiego, którzy znakomicie uzupełniają szacowne grono i lepiej pasują do Adama Michnika czy bp. Józefa Życińskiego.
Ksiądz Zaleski nie chce robić za kwiatek u kożucha i uwiarygodniać rzekomej wartości medalu. Moim zdaniem słusznie. Wątpię jednak, by udało mu się obudzić sumienia. Te bowiem już dawno zamienione zostały na bardziej przyziemnie dobra.



Komentarze
Pokaż komentarze