Dziwnie zachowuje się minister Giertych. Skoro Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kazimierz Ujazdowski nie może się krytycznie wypowiedzieć o liście lektur szkolnych, bo to należy do kompetencji MEN, to oznacza, że Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych zapomniał, iż lektury są częścią kultury narodowej. To dzieła literackie, a zatem zdanie MKiDN Kazimierza Ujazdowskiego winno być wzięte pod uwagę. Niestety znowu rozgrywki i niesmak. A wszystko z powodu urażonej dumy ministra Giertycha i akceptacji spisu lektur przez Jarosława Kaczyńskiego... Znowu Giertych górą, a to wstyd, bo Ujazdowski mądrzejszy. Ryba śmierdzi od głowy, więc będzie źle z edukacją w Polsce. Przyjdzie i tę działkę w końcu naprawiać, ale czy będzie wtedy co naprawiać?
Niedobrze, gdy zapomina się o tym, iż lektura, to dzieło literackie czyli część kultury...
Ministrze Giertych! Do szkoły trzeba wrócić, ale do ławki, a nie za biurko:-)


Komentarze
Pokaż komentarze