Grzegorz Duda Grzegorz Duda
58
BLOG

Polska zawsze pośmiewiskiem Europy?

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 0

Wiele wieków ma nasz Kraj. Na początku musiały się jednoczyć całe gromady w jedną państwowość i to po to, by uniknąć germańskiej napaści i zniszczenia Słowian Zachodnich. Potem staliśmy się potęgą i Polska za Bolesława Chrobrego czy Bolesława Śmiałego stała się postrachem zarówno dla sąsiadów z zachodu jak i południa czy wschodu. Bywały za czasów dynastii Piastów również okresy, kiedy nie stanowiliśmy potęgi i Polska traciła znaczenie w Europie. I tak jako państwo raz byliśmy potęgą, a innym razem na nas skakano jak kozy na pochyłe drzewo.

Obecnie mamy powtórkę z historii. Dopiero odzyskaliśmy wolną, niepodległą i suwerenna Polskę, a już osłabiają ją coraz gorsze rządy. Nie da się przecież utrzymać znaczenia na arenie międzynarodowej siejąc jednocześnie zamęt wewnątrz kraju. Żaden z przywódców nie jest w stanie walczyć z narodem i jednocześnie z wrogami z zewnątrz. I nie idzie tu o wojnę prowadzoną siłami zbrojnymi. Idzie o walkę z postulatami narodu lub części społeczeństwa polskiego i wpływem niepokojów wewnętrznych na znaczenie Polski poza jej granicami.

W sytuacji ciągłych kłopotów z ogarnięciem polityki wewnętrznej nie da się należycie prowadzić polityki zagranicznej. Tracimy wskutek tego znaczenie, a upieranie się przy czymkolwiek niczego nie da, gdy Polska jest targana wewnętrznymi niepokojami.

Każdy rozsądny przywódca kocha naród! I nieważne jaki to jest naród. Może to być naród polski czy jakikolwiek inny. Trzeba przypomnieć sobie Elżbietę I Angielską, która mimo całej swej srogości, wybuchowości i zmienności nastrojów potrafiła odbudować Anglię po wcześniejszych nieudanych rządach swej siostry.

Dzięki miłości do narodu można uzyskać miłość od narodu. A gdy panuje taki układ, to wtedy każde kłopotliwe sytuacje czy trudności finansowe można jakoś znosić. W sytuacji, kiedy obiecuje się narodowi tanie państwo, a staje się ono coraz droższe, to naród przestaje kochać przywódcę i dąży do jego zmiany.

Poszukiwanie winnych w całym narodzie, wietrzenie spisku w każdym kącie jest powodem tego, by wciąż karać, ścinać głowy spiskowcom i na koniec taki przywódca dostaje choroby psychicznej.

Chorych psychicznie pozbawia się władzy.

Czy to nie tak dziś w Polsce wygląda?

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka