Grzegorz Duda Grzegorz Duda
40
BLOG

"Jak zaraz rąbnę w ten rudy pysk!"

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 4

Jednego Lisa w Polsce już mamy i jest to redaktor "Polsatu". Teraz powstaje zupełnie inny LiS. Jeden pyta co tydzień "Co z tą Polską?", a drugi chce po lisiemu jeszcze raz załapać sie do parlamentu. Nie wiem czy w parlamencie wyhodowano tłusty drób, ale niektórzy traktują go jak kurnik, w którym można zawsze poszaleć i nażreć się do syta.

Cóż będzie wtedy, gdy okaże się, że kurnik nieźle zabezpieczony i żaden lis się do niego nie dostanie? Wtedy przyjdzie nieco głodować i szaleć gdzie indziej w nadziei, że w końcu bramy kurnika znów staną przed lisami otworem.

Zamiast przypomnieć sobie stare polskie powiedzenie, że chytry dwa razy traci, niektórzy chcą jednak próbować wykiwać ten naród po raz kolejny... A co z tą Polską? - zapyta pewnie redaktor Tomasz Lis. Ano dobrze się dzieje, bo liski chytruski łączą się w jedno stado (udając wilki) i dwa razy na tym stracą... To na pewno nie będzie takie złe. Ci, którzy odejdą od władzy, będą musieli jakoś sobie uzmysłowić swoje wcześniejsze błędy, a Ci, którzy władzę otrzymają, będą musieli ciężko pracować, bo wiele roboty ich będzie czekać... Trudy, znój, naprawianie i szczery dialog z Narodem, którego od dawna nikt nie prowadzi.

Skoro kurnik zagrożony i nie wiadomo, czy drób będziemy w stanie utrzymać, to może lepiej zająć się hodowlą innych zwierząt? Chyba tak Polacy postąpią. Nie będziemy utrzymywać lisów za darmo, hodując drób. Przejdziemy na hodowlę świń, bo ponoć to bardzo mądre zwierzęta oraz sympatycznych krów, które dają mleko. Byle dbać o nie, żeby nie zachorowały na BSE.

Możemy też parlamentowi polskiemu dać tzw. końską dawkę dobrej energii. Takiego kopniaka należałoby najpierw wymierzyć Polakom, by właściwie zagłosowali w przyszłych wyborach. Wcześniej jednak musimy zaaplikować sobie potężną czyli końską dawkę humoru, cierpliwości i rozsądku.

Nie wiem czy w Polsce jest tyle ampułek tego leku...

Pamiętajmy również o tym, że kiedyś w karty grali: niedźwiedź, wilk i lis. W pewnym momencie niedźwiedź się wściekł i rzekł: Nie wiem kto tu oszukuje..., ale jak zaraz rąbnę w ten rudy pysk!

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka