Grzegorz Duda Grzegorz Duda
35
BLOG

Premier nie boi się lisa, bo LiS nie jada kaczeńców...

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 0

Pan premier się LiS-u nie boi. I ma chyba rację. Gdyby to był zwykły lis, to mógłby napaść na swawolące dzikie kaczki i je pożreć. Ale mamy LiS, więc idąc za tym nazewnictwem: nasze dwa małe kaczeńce mogą być spokojne... LiS nie żywi się kaczeńcami, bo jest mięsożerny!

I dlatego LiS pozostanie w koalicji z PiS. Nikt nie czuje się zagrożony. Jakież to wszystko zawiłe... Może głowa rozboleć. Rano narodzony LiS chciał pożreć koalicję poprzez wyjście z jej ramion. Potem zorientował się, że przecież nie będzie co żreć, bo kaczeńców się nie jada, a poza stawem na Wiejskiej niczego nie złapie...Ale byłaby głodówka. Lepiej siedzieć i łapać co się da niż narazić małe lisiątka na głód.

No cóż.

"Przeżyliśmy czaszki trupie,

przeżyjemy mózgi głupie"

A skecz z Kabaretu "Dudek" zatytułowany "Na wyrębie" wydaje się być jak najbardziej aktualny. Polecam, bo i tresć świetna i aktorzy przedni.

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka