Siedzimy w tym Iranie zupełnie niepotrzebnie, ale do tego niechcianego pobytu zmusiła nas przecież część naszych rodaków w 2005 roku!
Może im kiedyś wybaczymy...
Ale na razie nie widać możliwości, by szybko było możliwe wyjście z tego kraju, w którym rządzą dziwni szamani. Jeden na razie liczy na wsparcie czarownic w toczących się wyborach na Łysej Górze, a drugi wspaniale ajatollahuje nam dalej i może jeszcze tak będzie przez 3 lata...
Pytanie o nasze wyjście z Iraku, jakie rzuciła Pani Bogna Janke jest zatem pytaniem wtórnym: wyjdziemy najpierw z Iranu, zabierzemy po drodze naszych z Iraku i powoli dotoczymy się jakoś do normalnej Polski.
Miejmy nadzieję, że 21 października powoli zaczniemy wycofywać się z Iranu, to do końca 2010 roku powrócimy do kochanego i naszego kraju...
Na razie nie widzę innej możliwości Pani Bogno :-)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)