0 obserwujących
7 notek
2411 odsłon
213 odsłon

Mów to każdemu

Wykop Skomentuj4

Drugim minusem produkcji jest przesadzone epatowanie symbolami religijnymi i budynkami kościoła katolickiego (zdjęcia kościoła z drona, natarczywe wizerunki Jezusa i Maryi), które powodują w podświadomości widza asocjacje winy indywidualnych zwyrodnialców ze wspólnotą i religią katolicką jako taką.

Trzecim minusem jest zawolaowany, ale nadal widoczny atak na Jana Pawła II w końcówce filmu. Nieprawdziwe są tezy, że JP II przymykał oko na problem pedofili i nie zrobił niczego w tej sprawie. Istnieje szereg dokumentów i rozporządzeń polskiego papieża w tej sprawie, a całe jego nauczanie dotyczące poszanowania człowieka i jego ciała jest dowodem na obronę jego działań. Czy były one skutecznie kaskadowane i wdrażane na szczeblu lokalnym, to inna sprawa. Obrzydliwe i sugestywne wskazywanie palcem na najbardziej ludzkiego papieża nagrodzonego kanonizacją za swoje życie JP II jest nie do przyjęcia.

Ktoś powiedział, że autorzy dokumentu bracia Sekielscy co prawda odeszli ze stacji TVN, która jest programowo antykościelna, ale stacja TVN nie wyszła z nich. Przesadna to krytyka. Trzeba jednak mieć na uwadze, że obaj panowie nie darzą programowo sympatią Kościoła i nawet starając zachować bezstronność nigdy nie uciekną od pewnych tendencyjności, o których powyżej.

Ja mimo to staram się odżegnywać od spekulacji, że dokument jest głwniez pretekstem do włączenia się do intesywnych ostatnio ataków na Kościół zarówno instytucjonalny jak i wspólnotowy. Tak samo odrzucam tezę, że został wyemitowany celowo w połowie maja, aby być politycznym narzędziem do odsunięcia formacji prawicowo-konserwatywnych od władzy i przeformatowania polskiego systemu wartości.

Nie zmienia to jednak faktu, że autorzy dokumentu muszą zrobić coś więcej, aby wyprowadzić nas z lansowanego coraz mocniej przekonania, że między Kościołem katolickim a pedofilią stoi znak równości, a jeśli nie znak równości, to wręcz ciche przyzwolenie na takie przestępstwa. Kolejne serie swojego dokumentu Sekielscy powinni poświęcić zjawisku pedofilii w innych grupach społecznych: wśród dziennikarzy, polityków, przestawicieli show biznesu, wymiaru sprawiedliwości oraz nauczycieli. A zatem powinni skierować swój apel również to ofiar pedofilii innych grup społecznych, aby mogły się zgłosić i opowiedzieć swoją historię.

Musimy pozbawić się złudzeń. Niechże nikt z rozgoryczonych ex-katolików, agnostyków i ateuszy nie oczekuje od księży świętości. Ksiądz na działanie podszeptów zła i pokusy jest narażony nie mniej niż wierny świecki. Ksiądz katolicki pełen jest niedoskonałości, a oczekiwania co do jego nieskazitelności duchowej są zwykłą naiwnością lub nieporozumieniem. Ksiądz katolicki, na którego instytucja celibatu nakłada nieludzkie spętanie własnej seksualności, narażony jest na grzech po trzykroć bardziej niż zwykły wierny. Czy to jest usprawiedliwienie występków tylu księży? Absolutnie nie. Jeżeli sobie nie radzą, powinni natychmiast wystąpić ze stanu kapłańskiego dla dobra swego i wspólnoty. Ksiądz gromiący imperatywną homilią z ambony nie jest ani świętym, ani półświętym otoczony nimbem. Realizuje obowiązek wynikający z jego pracy, tudzież powołania. Świętych prawdziwie księży może być mniej niż księży pedofilii, ale naprawdę tacy istnieją. Oczekujmy od kapłanów przyzwoitości wyższej niż średnia wśród wiernych - nic więcej.

Z całą mocą podkreślam, że definicyjnie Kościoł to Wspólnota Wyznaniowa, składająca się w tym kraju z około 32 milionów osób. To ogromna Wspólnota, w której obecne są pospolite gnidy, zawistnicy, obskurantyści i ci najgorsi: hipokryci, świętoszkowie i religianci moralizujący innych, wytykający biblijną drzazgę w oku, mając sami belkę. Ale to też Wspólnota wspaniałych ludzi i pasterzy o wspaniałej moralności. To wspólnota, która w ogromnej wierze przeprowadziła ten naród przez niemożliwie porywiste wichry historii i prawdopowodobnie pozwoliła na jego przetrwanie i unikalną tożsamość. Jego więc unicestwiene nie leżało, nie leży i nie będzie leżeć w polskiej racji stanu.

Wierzę, że dokument Sekielskich ośmieli mnóstwo ofiar do wyjścia z cienia strachu i do zrzucenia dżwiganego przez całe życie krzyża traumy. Ufam, że dokument trafi przez internet i tv do ofiar molestowanych obecnie przez księży i innych przestępców. Ufam, że ofiary te nie będą czekać kolejnych 30 lat ze swoją historią w poczuciu traumy i irracjonalnego zawstydzenia. Ufam, że zwyrodnialcy po stokroć się zastanowią, czy rozsunąć swój rozporek i zranić dziecko "złym dotykiem".

Wierzę, że w ten sposób krok po kroku pedofilia będzie demaskowana w szerokim spektrum społecznym.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo