Sondaże znowu wszystko wiedzą. Lista kandydatów, którzy powalczą o fotel prezydenta Polski jest jeszcze nieustalona, ale poszczególne firmy sondażowe już wszystko wiedzą.
PSL dopiero teraz zdecydował, kogo wystawi w wyborach. PiS nadal o niczym nie zdecydował. A SLD nie wie, kogo ma wystawić i namawianie poszczególnych osób trwa w najlepsze. Ponad dwadzieścia lat po upadku PRL-u polska lewica nie ma ani jednego kandydata, który w swoim życiorysie nie posiadałby rubryki pod nazwą PZPR. A już czysty rachunek lat mówi, że gdyby ta sama lewica była ponad dwadzieścia lat temu atrakcyjna, to dzisiaj wśród czterdziestolatków posiadać powinna co najmniej kilku, znanych i aktywnych, potencjalnych kandydatów. Gdyby...
Tragicznie zmarły w katastrofie w Smoleńsku były członek ZSMP i Komitetu Centralnego PZPR, Jerzy Szmajdziński, zastąpiony ma zostać teraz przez albo Kalisza, albo Siwca. A tu również w wypadku Ryszarda Kalisza pojawia się "cudowna", PRL-owska przeszłość (może zaszłość) pod nazwą SZSP I PZPR. A w wypadku Marka Siwca do członkostwa i działalności w obu tych organizacjach dochodzi jeszcze szefowanie w fotelu redaktora naczelnego następczyni "Trybuny Ludu" - "Trybuny".
PZPR pod postacią SLD ma się więc na wiosnę 2010 wyśmienicie. A lewica, gdzie jesteś polska lewico...
Ale sondażom brak ustalonych list kandydatów na fotel prezydenta państwa w niczym nie przeszkadza. Sondaże robią swoje i za pieniądze raz tej, a raz innej redakcji uświadamiają nam każdego od nowa, kto i jakie ma szanse.
Czy Polska ma szanse na normalność, o tym sondaże milczą.
A szkoda.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)