Prezes PiS jest człowiekiem ambitnym.
I zamierza dokończyć misję tragicznie poległych. Co to takiego owa misja ofiar katastrofy w Smoleńsku, prezes PiS nie wyjaśnia. A wśród poległych znaleźli się, przypomnijmy, zarówno politycy SLD, jak i PO oraz PiS. I nie tylko, jak wiadomo, oni.
Ale Jarosław Kaczyński, już informując o tym, że będzie kandydował na stanowisko prezydenta państwa, cytuje szefa "Solidarności", Janusza Śniadka. W cenie są teraz słowa, wielkie i wzniosłe. Bo "Polska jest najważniejsza", powtarza za Śniadkiem, Kaczyński. "Prawa Polska i prawi Polacy". I już się boję, że zaraz dowiemy się i znowu, gdzie wtedy tam stało ZOMO. I kto stoi tam teraz.
Czy Polska to tylko PiS, czy też tylko PiS i Śniadek...
Czy już wkrótce dowiemy się, że kto mówi o Polsce, ale nie pod sztandarami PiS i nie na zadymach niezbyt przecież popularnej, współczesnej nam "Solidarności", temu los Polski obcy...
Słowa wielkie, potrafią być też puste.
Uderzanie w patriotyczną nutę o Polsce i wspominanie o tragicznie zabitych, każe domyślać się, w jakiej tonacji prezes PiS prowadzić będzie przez najbliższe, niecałe dwa miesiące, kampanię o najwyższy fotel w państwie.
Zanim prezes PiS ogłosił gotowość do kandydowania, Śniadek zadeklarował mu już poparcie "swojej" "Solidarności".
Ale to przecież zdecydowanie za mało by wygrać wybory.
* * *
"Rzadko na moich wargach -
Niech dziś to warga ma wyzna -
Jawi się krwią przepojony,
Najdroższy wyraz: Ojczyzna.
Widziałem, jak się na rynkach
Gromadzą kupczykowie,
Licytujący się wzajem,
Kto Ją najgłośniej wypowie".


Komentarze
Pokaż komentarze (13)