Blog
Głos w dyskusji
Grzegorz Lepianka
Grzegorz Lepianka grzegorz.lepianka(at)interia.pl
5 obserwujących 73 notki 33485 odsłon
Grzegorz Lepianka, 15 listopada 2010 r.

PiS - wersja przetrwalnikowa

Jeszcze kilka tygodni temu sam stawiałem sobie pytanie czy Jarosław Kaczyński oszalał czy może jest to jego kolejna kalkulacja polityczna, mająca na celu a jakże powrót do władzy. Nie ulega wątpliwości, że szef PiS jest jednym z najbardziej przenikliwych graczy na scenie politycznej i jednym z niewielu polityków, którzy potrafią wywoływać tak wiele emocji. Zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.

O ile jeszcze niedawno polityczne działania szefa PiS można było oceniać przez pryzmat emocji wywołanych Tragedią Smoleńską to aktualne zawirowania i wykluczenia z partii polityków kojarzonych ze skrzydłem liberalnym jest podyktowane chłodną politycznie kalkulacją. Jarosław Kaczyński wie o tym, że PiS nie jest w stanie obecnie dość do władzy. Jego partia nie posiada w tej chwili zdolności koalicyjnych, jest jeszcze inny problem. Polacy jeszcze nie zmęczyli się Tuskiem i jego ferajną.

Wariant Orbana

W przyszłym roku odbędą się wybory parlamentarne, które wygra Platforma Obywatelska, która zależnie od wyniku będzie rządzić samodzielnie albo w koalicji z PSL lub jeśli zajdzie taka konieczność z SLD. Lata 2011-2015 w których PiS pozostanie w opozycji mogą się okazać kluczowe dla tej formacji politycznej. A drogi są dwie. Albo PiS zniknie zupełnie ze sceny i zostanie zmarginalizowane albo Jarosław Kaczyński korzystając z doświadczeń Victora Orbana ponownie stanie na czele rządu po dwóch kadencjach pozostawania w opozycji.

Jarosław Kaczyński pytany kiedyś o to kiedy ustąpi ze stanowiska szefa partii i przekaże jej kierowanie komuś innemu, niezmiennie odpowiada, że owszem ustąpi, ale jeszcze nie teraz. Oraz, że sam już zna datę takiego ustąpienia. Niewykluczone, że będzie to rok 2015. W którym jednocześnie odbędą się wybory parlamentarne oraz wybory prezydenckie.

Najważniejsza jest jedność

Aby jednak dociągnąć do 2015 roku, Jarosław Kaczyński musi skonsolidować partię co właśnie obserwujemy, zamiast polityków niezależnych, którzy mają własną wizję rozwoju stronnictwa i najchętniej już teraz dokonaliby zmiany przywództwa, szef PiS stawia na polityków cierpliwych. Oraz na takich, którzy są w stanie zaakceptować jego niekwestionowaną pozycję w Prawie i Sprawiedliwości. Cięcie po skrzydłach, szczególnie pozbycie się polityków kojarzonych z centrum może do PiSu zrazić część niezdecydowanego elektoratu, ale jednocześnie pozwala na zdobycie punktów u tych wyborców, którzy do tej pory uważali, że PiS jest za mało prawicową formacją. Takie przesunięcie na prawo to oczywiście kłopot dla niedużych partii takich jak Prawica Rzeczypospolitej czy Unia Polityki Realnej, które do tej pory czerpały swoje siły z elektoratu rozczarowanego PiSem.

W ostatnich dniach w media poszła informacja, że po wyborach samorządowych ma odbyć się Kongres Ideowy Prawicy, który będzie ofertą skierowaną do tych właśnie partii i grup aby weszły do PiSu. Jednym słowem Jarosław Kaczyński chce konsolidować partię wokół swojej osoby i wcale nie wybiera się na wcześniejszą emeryturę, która najwcześniej może nastąpić dopiero w 2015 roku.


 

Grzegorz Lepianka
 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @entefuhrer 1,5 proc. poparcia to jak dla partii planktonowej dobry wynik. Ciekawi mnie jak...
  • @domis86 PiS nie jest czystym socjalizmem. Nawet wcale nie jest socjalizmem :))
  • @Jerzy789 To raczej wątpliwe aby PL odbierała głosy PiSowi. Prędzej będą odbierać...

Tematy w dziale