Blog
Nie dajmy się zwariować
gschab
gschab Gdynianin z wyboru - Warszawiak z urodzenia. Liberał - "wolność i odpowiedzialność"
17 obserwujących 462 notki 311137 odsłon
gschab, 22 listopada 2012 r.

Pasikowski jak Hoffman

Do napisania niniejszej notki, skłoniła nie wczorajsza audycja w Trójce – „Czy Pasikowski powinien przeprosić za Pokłosie”? i wypowiedzi dyskutantów, w tym profesora historii.

Film jak film, według jednych lepszy, według drugich gorszy (a nawet całkiem słaby), fabuła umiejscowiona w miejscu, które według wielu komentatorów nie istnieje i przedstawia historię, która również nie ma żadnych historycznych podstaw.

Dyskusja jaka toczy się wokół filmu robi wrażenie jakby to była wojna o imponderabilia, a nie po prostu film sensacyjny, korzystający z historycznych wątków. Występujące wszędzie „zapite mordy” w rzeczywistości nie występują w takim zagęszczeniu ale przecież istnieją, bywają również „funkcjonariusze pana Boga”, a że wszyscy znaleźli się w jednym miejscu i czasie, ot zabieg reżyserski mający na celu uczynić całą historię bardziej mroczną i wyrazistą i stanowiący kontrapunkt dla bohatera. Wątek historyczny przedstawiony bez kontekstu również odbiega od prawdy, jednak przecież takie sytuacje się zdarzały, nie na taką skalę ale jednak.

Każdy reżyser stara się zagęścić postacie i nadać filmowi odpowiedni rytm oraz wartkość, tak aby zmieścić się z opowieścią w niezbyt długim przecież czasie. Stąd takie nagromadzenie czarnych charakterów. To jednak ciągle tylko film, a nie podręcznik historii czy socjologii. Pokłosie nie jest dokumentem lecz fabularną opowieścią, przedstawioną w sensacyjnej formie i choć reżyser momentami zapędził się próbując stworzyć moralitet to w całości jest to kino „rozrywkowe” i jako takie należy je traktować.

Tak samo uczynił Hoffman kręcąc sienkiewiczowską Trylogię, też z historyczną prawdą ma to wspólnego niezbyt wiele, a przecież nikt go za to od czci i wiary nie odżegnuje (prawda, że to Sienkiewicz tak napisał ale co tam). Tu film i tam film, na Pasikowskim wiesza się psy bo pokazał Polaków od złej (a nawet od bardzo złej) strony. Hoffmana się chwali bo pokazał bohaterów. A przecież to dwie strony tego samego medalu.

W Uważam rze Piotr Semka napisał „"Pokłosie" jest tylko sprawnie nakręconym horrorem. Czy nie nadajemy mu zbyt wielkiego znaczenia? - pyta część prawicowych internautów. Problem w tym, że im bardziej "Pokłosie" jest sprawnie nakręconym popkulturowym filmem, tym bardziej stworzy on u dziesiątek tysięcy młodych widzów przekonanie, że reprezentuje obiektywną historię. I dlatego ten nieuczciwy film budzi taki sprzeciw u ludzi przerażonych testowaniem na Polakach historycznej "pedagogiki wstydu". (...) 

To nie reżyser czy scenarzysta mają uczyć historii, jeżeli młodzi ludzie będą  wiedzę czerpać z filmów, wówczas  nie powinno się nic kręcić, gdyż każda produkcja jest do pewnego stopnia tendencyjna, każda jednocześnie ma służyć bardzo szeroko pojętej rozrywce i jako taka nie może być środkiem edukacji historycznej. Dobrze jeżeli jest w odpowiedni sposób osadzona w realiach jednak większość filmów zawiera liczne błędy i mimo to są oglądane. Jeżeli młody człowiek nie wyniesie wiedzy ze szkoły, z domu, nie będzie potrafił myśleć i rozumieć tego co widzi i słyszy oraz oddzielić fikcję od prawdy oraz zabiegi reżyserskie od realiów wówczas żadne, nawet najlepiej i najwierniej zrobione kino nic nie pomoże. 

Tysiące Polaków wychowało się Czterech Pancernych (że o psie nie wspomnę), Hansie Klossie, z przyjemnością oglądaliśmy Psa Cywila, a jak byliśmy starsi podziwialiśmy bohaterskiego porucznika Borewicza i jakoś nie znam nikogo komu by to wypaczyło światopogląd, nie zaczęliśmy kochać ruskich ani wielbić funkcjonariuszy MO ale wówczas szkoła uczyła myślenia (co by nie mówić o indoktrynacji), a wiedzę czerpało się z książek i wynosiło z domu.  

Niech reżyserzy kręcą filmy jakie chcą (byleby jak najwięcej było dobrych), a naukę zostawmy ”właściwym organom” , i nie ma co obrażać się na reżysera, czy aktorów, to tylko film, a ci którzy twierdza inaczej chyba tracą dystans i mylą „twórcę z tworzywem” .
Opublikowano: 22.11.2012 09:06.
Autor: gschab
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Wielbiciel rocka, piosenek Jacka Kaczmarskiego i żeglarstwa. Sybaryta free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @ADAM J. OK, w tej wersji są zamontowane mocniejsze silniki (choć i tak słabsze niż u...
  • @AUU Ten stary trup jest produkowany od 2005 roku (BlackHawk do 1974) Widzę, że proponujesz...
  • @ADAM J. To proszę porównanie Dane podstawowe Państwo Francja Producent Eurocopter...

Tematy w dziale