Gucio Pucio Gucio Pucio
1490
BLOG

Oczęta cztery i dwa uszka

Gucio Pucio Gucio Pucio UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 23


Odpowiedzi na komentarze znajdują się na końcu notki



Spotkali się cztery oczy.


Kobieta o bogatym politycznym życiorysie, z szerokimi doświadczeniami zdobytymi podczas kierowania wysokimi państwowymi urzędami, która od lat trzęsie międzynarodową polityką globalną i której zdania i opinie są elementem światowej polityki, spotkała się z facetem, który nigdy nie piastował samodzielnego stanowiska, który nie ma żadnego politycznego doświadczenia, żadnej politycznej przeszłości, człowiek o którym świat polityki się dowiedział, że taki gość w ogóle istnieje, dopiero wtedy, gdy został prezydentem Polski.


O czym oni mogli sobie pogadać? Co było przedmiotem rozmowy Merkel-Duda, że jej (rozmowy) treść została owiana mroczną tajemnicą? Cóż takiego doniosłego, znaczącego dla Polski, Niemiec Europy i Świata mogła ta para omawiać?


Nic. Dosłownie i w przenośni – nic. Prezydent Duda nie tylko, że nie mógł w tej rozmowie złożyć jakiejkolwiek wiążącej deklaracji, to w dodatku nie wiedziałby jaką deklarację wolno mu by było złożyć. No i oczywiście kanclerz Merkel nie dowiedziałaby się od prezydenta Dudy niczego więcej niż sama wie.


Więc po kiego to tajemnicze spotkanie się odbyło?


Otóż oprócz tego, że świat w ogóle nie zna pana prezydenta Dudy, nie wie skąd się wziął, kim jest i co w ogóle robi w polityce, to świat wie, że pan prezydent Duda jest z PiS - i że PiSem steruje Jarosław Kaczyński. A pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego świat zna. Wszyscy wiedzą kim ów pan jest, jakie ma poglądy i że dzisiaj trzyma twardo w ręku wszystkie sznurki władzy w Polsce. Że polski premier i prezydent z sejmem włącznie nie kiwną nawet palcem bez uprzedniego przyzwolenia pana prezesa. I to jest klucz. Kluczem do tej zagadki jest pan prezes Jarosław Kaczyński


Przeprowadziłem mały test na popularność panów Kaczyńskiego i Dudy w Niemczech, na podstawie wyników wyszukiwarki Google.de tylko z ostatniego roku, tylko w Niemczech na stronach niemieckojęzycznych. I tak w kategorii „Alle” („Wszystko”) pan Kaczyński ma 10.900 odwołań a pan prezydent Duda tylko 2.680. A w kategorii News pan Kaczyński 5.120 a pan prezydent Duda tylko 952 odwołania. Podkreślam jeszcze raz, że są to wyniki tylko i wyłącznie z ostatniego roku, a więc z okresu kiedy obaj panowie uczestniczą razem na polskiej arenie politycznej. (Przy okazji dodam, że pani premier Szydło posiada w tym samym czasie odpowiednio 7.030 i 4.370 odwołań, a UE-prezydent Donald Tusk odpowiednio 21.700 i 11.000 odwołań). Z powyższego widać jak na dłoni, że pan Kaczyński w popularności i zainteresowaniu niemieckiej opinii publicznej bije około pięciokrotnie pana prezydenta Dudę.


Więc dlaczego jednak pani kanclerz wybrała na poufne spotkanie pana prezydenta?


Tylko i wyłącznie dlatego, że takie tête-à-tête z panem Kaczyńskim oficjalnie jest niemożliwe z powodu protokołów dyplomatycznych, jak i dlatego, że pan Kaczyński to tylko po polsku może sobie pogadać, a przecież jest jasnym i oczywistym, że pan Duda zrelacjonuje panu Kaczyńskiemu tę rozmowę z dokładnością co do przecinka. Więc pani kanclerz Merkel nie chodziło o druga parę oczu, tylko o drugą parę uszu, które nie mogły być obecne przy tej rozmowie.


Skoro wiemy komu pani kanclerz chciała przekazać Bardzo Ważne Informacje, to wiemy też w bardzo dużej ogólności, czego te informacje dotyczyły. I że to było swego rodzaju ultimatum, które w ogólnym skrócie brzmiało tak - że zachód i Niemcy mogą z przyjemnością pomagać Polsce w tworzeniu liberalnego państwa demokratycznego z rynkową kapitalistyczną gospodarką i społeczeństwem obywatelskim, ale absolutnie nie przyłożą ręki do tworzonego przez Kaczyńskiego, wzorowanego na strukturach komunistycznych i faszystowskich, ustroju oligarchiczno-partyjnego.


Nie będzie tak, że to zachód ma brać przykład z Polski. To Polska ma brać przykład z zachodu. Koniec i kropka.


A jak nie, to nie. Koniec z programami i dotacjami unijnymi, droga na wschód, lub ewentualnie na niepewny margines „drugiej prędkości”, jest wolna. Czas pokaże, co pan Kaczyński na to.



* * * * *



@Julian Arden

 „Prezydent Duda pochwalił się. Otóż twierdzi, że w rozmowie z kanclerz Merkel wyraził zdumienie, że politycy europejscy atakują tak brutalnie Donalda Trumpa


A co miał powiedzieć? I pan prezydent i prezes Kaczyński w ogóle nie odnieśli się do meritum spotkania. Rzucili parę pisowskich propagandowych hasełek i to wszystko na co ich jest stać.





@Maria Iwanicka

Guciu niemczarnia nie jest krajem liberalnym a i ten kapitalizm kulawy mocno jest.Niemcy to państwo firma.


Drogie dziecko. Moja rodzina ma własne firmy na zachodzie. W Niemczech też. Więc wiem, że ktoś cię bardzo, ale to bardzo, okłamuje.




@surpresor

Zachód już wziął przykład z Polski - USA. Tu nie ma co się burzyć, rozumiem że synekury zagrożone, ale doły nad nimi nie będą szat rozdzierać. Zwłaszcza że po brexicie i tak dotacje zostaną obcięte. Ciekawym byłoby zastanowić się jaką receptę macie na Francję, gdyby nie to że jej nie macie (tak jak i na Ukrainę oraz GB), z powyższego nie bez powodu wynika że bez Kaczyńskiego ani rusz. Bo ani rusz, nawet z geopolityki musi was dokształcać.”


Ze wszystkich pisowskich propagandowych komentarzy tutaj, ten jest najgłupszy. Gratuluję.



@Zbigniew De

Widac, ze Niemcy nie zapomnielii maja wciaz w glowie lekcje demokracji jaka szerokoooo otrzymali po II WS od USA.


Takiej „lekcji demokracji” jaką doznali Niemcy po II Wojnie Światowej w Polsce zabrakło. I dlatego mamy to co mamy.




Dziękuję i pozdrawiam

Gucio Pucio
O mnie Gucio Pucio

Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja Konstytucja ...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka