W polskiej kulturze i tradycji istnieje obyczaj oparty na szacunku do zmarłego i środowiska jego przyjaciół, znajomych, współpracowników. Polega na publicznym powiadomieniu przez rodzinę w najpiękniejszych, wzruszających słowach o śmierci ich bliskiego oraz podaniu informacji o czasie i miejscu jego ostatniej drogi dla wszystkich chcących towarzyszyć mu w niej i wyrazić słowa ubolewania. Obyczaj ten jest realizowany w formie publicznego zamieszczania nekrologów.
Przykładowe treści nekrologów uznane w polskiej tradycji:
Z głębokim bólem i żalem żegnamy
Śp.
(Imię i nazwisko)
ur. … zm. …
Wieloletni, szanowany pracownik Państwowych Zakładów Introligatorskich w Poprzecznicy Małej, działacz społeczny, kochający mąż i ojciec, życzliwy człowiek, oddany swoim przyjaciołom.
Msza święta odprawiona zostanie w dniu 20.20.2000 w Kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Zagajnikach o godz. 13.00,
Ceremonia pogrzebowa odbędzie się tego samego dnia na cmentarzu Wyściółki o godz.14.30.
Pozostajemy w wielkim smutku – żona Danuta i córki Mariola i Krystyna oraz syn Mateusz.
„Ludzie, których kochamy zostają na zawsze, bo zostawili ślady w naszych sercach”
Wstrząśnięci nagłym odejściem naszego Brata
Śp.
(imię i nazwisko)
zm. (data)
Otwarty i opiekuńczy, odważny i szlachetny. Pomagał ludziom i zwierzętom. Szanowany i lubiany, z poczuciem humoru. Będzie nam brakować jego miłości i ciepła, którym otaczał każdego. Pozostanie na zawsze w naszej pamięci.
Pogrzeb odbędzie się na Cmentarzu Komunalnym w Sekiełkach w dniu 20.20.2000 o godz. 11.00.
O czym z żalem powiadamiają dzieci i wnuki
Z racji powagi sytuacji i szacunku dla śmierci oraz dobrego imienia zmarłego, a także dla środowiska jego znajomych i całej społeczności – rodziny zamieszczają informacje na powyższych zasadach, albo WCALE, jeśli chcą pożegnać zmarłego w gronie tylko najbliższych.
W ostatnich dniach pewien portal internetowy obiegła wiadomość o śmierci blogera. Obiegła z pogwałceniem wszelkich norm, zasad i obyczajów polskiej kultury i tradycji! Znajomi blogerzy chaotycznie zamieszczali szczątkowe informacje, rozstrzelone po różnych blogach i komentarzach. Jeden zamieścił informację o śmierci. Inny ujawnił jego imię. Kolejny – na swoim blogu napomknął o miejscu i okolicznościach śmierci. Nikt nie poinformował o dacie i miejscu odprowadzenia na miejsce wiecznego spoczynku.
Ten GWAŁT na polskich wartościach stał się zarzewiem TERRORU wobec wszystkich zainteresowanych, dopytujących o szczegóły sprawy – źródło informacji, przyczyny zgonu, datę i miejsce pochówku.
Każdy, kto wyraził wątpliwości lub zadał proste pytanie był natychmiast mieszany z błotem, obrzucany inwektywami, przyrównywany do potwora tańczącego na trumnie i wyrzucany w chamski sposób z grona dyskutujących „żałobników”.
***
„Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMed), obok wypełniania zadań dydaktycznych i badawczych, pełni również rolę organu założycielskiego dla czterech zakładów opieki zdrowotnej, w tym dwóch szpitali klinicznych – Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego oraz Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej.”
Faktem jest, że dwa szpitale, które prowadzi GUMed informują wszystkich zainteresowanych, że pacjent o danych osobowych, którymi przedstawiał się rzekomo zmarły bloger – NIE FIGURUJE w ich bazie danych systemu rejestracyjnego.
Zatem na którymś etapie przebiegu tej farsy został zadany kłam. Albo rzekomo nieżyjący bloger wprowadzał znajomych w błąd co do jego danych osobowych, albo ktoś wprowadził w błąd jego znajomych co do miejsca pobytu i śmierci w szpitalu, na który powoływali się w swych notkach informacyjnych, albo ktoś wprowadził w błąd wszystkich razem do kupy rzucając plotkę o śmierci.
I rzekł Bóg do człowieka, którego sobie obrał, by pokazać mu świat: „Dawno nie zaglądałaś w Internet. Chodź, coś ci pokażę. Pokażę ci jak nisko upadły jedne grupy społeczne, a jak słabe, bojaźliwe, ulegające manipulacjom i nie potrafiące przeciwstawić się terrorowi są inne grupy społeczne”.



Komentarze
Pokaż komentarze (87)