na zdjęciu: Michał Jaros/Facebook
na zdjęciu: Michał Jaros/Facebook
wroclawskireporter wroclawskireporter
73
BLOG

Koalicja Obywatelska wzięła się we Wrocławiu za… stołki

wroclawskireporter wroclawskireporter Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Nie opadł do końca kurz po wewnątrzpartyjnych wyborach, które w kontrowersyjny sposób zapewniły reelekcję na szefa regionu i powiatu Michałowi Jarosowi, a kierowana przez niego partia wzięła się do roboty. Pierwsze efekty prac już widać: absolutorium dla Prezydenta Wrocławia i obsadzanie przez zauszników Michała Jarosa spółek i instytucji.

Zmiany w magistracie i nowy układ sił

Pierwszy z ław rajców na fotel wiceprezydenta przesiał się Mateusz Żak, przejmując prerogatywy swojej poprzedniczki, Renaty Granowskiej. Zasiadając w jej gabinecie na parterze Sukiennic objął nadzór nad departamentami: Spraw Społecznych oraz Kultury i Sportu. Mateusz Żak jest wiernym sekundantem Michała Jarosa, a przy okazji absolwentem i wykładowcą Collegium Humanum. Jeszcze rok temu ostro krytykował Prezydenta Wrocławia, ale od momentu decyzji o związaniu z nim Koalicji Obywatelskiej we Wrocławiu stał się jego współpracownikiem.

Nowe stanowiska dla politycznych współpracowników

Drugi z przyjaciół Michała Jarosa, Mateusz Jędrachowicz, od 2024 roku radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego połasił się natomiast na wiceprezesurę Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Stanowisko, wyglądające na specjalnie dla niego utworzone. Jaki będzie jego wkład do tej bądź co bądź wyspecjalizowanej w pozyskiwaniu inwestorów spółki? Trudno powiedzieć, bowiem jego CV, włącznie z tym politycznym, spektakularnie nie wygląda.

Swojego wiceprezydenta wymienił także sojusznik Michała Jarosa w walce z kandydatką Donalda Tuska, Grzegorz Schetyna. Postrzeganego raczej pozytywnie Michała Młyńczaka, zastapił 67 letni Grzegorz Roman biorąc nadzór nad Departamentem Architektury. Trudno odmówić mu samorządowego doświadczenia, ale - jak twierdzą ci, którzy poznali go bliżej - równe temuż jest jego ego i nieumiejętność szukania kompromisów.

„KO na swoim” we Wrocławiu?

Byli wrocławscy wiceprezydenci z Koalicji Obywatelskiej, jak wieść niesie, nie zginą. Mają znaleźć miejsca w zarządach miejskich spółek.

Co istotne w tych wewnętrznych szachach Koalicji Obywatelskiej, wszystkie te posady obejmowane są bez konkursów, na życzenie Michała Jarosa. Koalicja Obywatelska pod jego kierunkiem właśnie zaprezentowała co jest dla niej najważniejsze - „KO na swoim”. Wrocław w ten sposób potwierdził twarz miasta rządzonego przez Koalicję Obywatelską, a Michał Jaros „leadership” z najgorszych partyjnych standardów, kojarzonych głównie z rządami Prawa i Sprawiedliwości.

na zdjęciu: Michał Jaros/Facebook

Relacjonuje zakulisowe smaczki prosto z Dolnego Śląska.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo