fot. NEWSMAX POLSKA
fot. NEWSMAX POLSKA
wroclawskireporter wroclawskireporter
580
BLOG

OKO.press walczy z Newsmax Polska. Zagraniczne wpływy i troska o media

wroclawskireporter wroclawskireporter Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 21
Start Newsmax Polska wywołał dyskusję o zagranicznych wpływach w polskich mediach. OKO.press opisało nową inicjatywę, zwracając uwagę na jej amerykańskie pochodzenie, konserwatywny profil i powiązania polityczne środowiska Newsmax z Donaldem Trumpem. Sam temat jest ważny, bo czytelnicy mają prawo wiedzieć, kto stoi za medium i jakie interesy może ono reprezentować. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy ostrze krytyki kierowane jest głównie w jedną stronę, a podobne pytania nie padają wobec mediów i organizacji bliższych ideowo autorom krytyki.

OKO.press ostrzega przed Newsmax Polska

OKO.press w swoim materiale poświęconym Newsmax Polska skupiło się na kwestiach własnościowych, politycznym profilu stacji oraz możliwym wpływie amerykańskiej prawicy na polską debatę publiczną. To nie jest zarzut sam w sobie. W demokracji media powinny patrzeć sobie nawzajem na ręce, a zagraniczne finansowanie czy wpływy polityczne zasługują na jawność. Warto jednak zauważyć, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy OKO.press bardzo krytycznie opisuje amerykańskie podmioty obecne w Polsce. Portal od lat publikuje teksty poświęcone Big Techom, oskarżając największe firmy technologiczne o dominację nad rynkiem reklamy, nacisk na media, lobbing oraz zagrożenie dla suwerenności cyfrowej. W tej narracji Google, Meta, Apple, Amazon czy Microsoft przedstawiane są często jako gracze, którzy przejmują kontrolę nad infrastrukturą informacyjną i technologiczną. W tekstach o „wasalstwie cyfrowym” czy regulacjach Unii Europejskiej wobec Big Techów amerykański kapitał jest pokazywany jako zagrożenie dla lokalnych mediów i państwowej niezależności.

Amerykański kapitał: problem czy tylko niewygodna narracja?

Na tym tle krytyka Newsmax Polska wygląda jak kolejny element szerszej nieufności OKO.press wobec amerykańskich wpływów. Różnica polega na tym, że tym razem chodzi nie o Big Tech, ale o markę medialną kojarzoną z amerykańską prawicą i środowiskiem Donalda Trumpa.

To rodzi pytanie: czy problemem jest sam zagraniczny kapitał, czy raczej to, jaką narrację ze sobą niesie?

Newsmax Polska może wprowadzić na polski rynek perspektywę konserwatywną, proamerykańską i bliższą republikańskiemu spojrzeniu na politykę międzynarodową. Dla jednych będzie to zagrożenie, dla innych uzupełnienie pluralizmu. Sam fakt, że medium ma wyraźny profil ideowy, nie powinien automatycznie go dyskwalifikować. W przeciwnym razie należałoby zadać podobne pytania wszystkim mediom, także tym finansowanym lub wspieranym przez zagraniczne fundacje progresywne.

Kto finansuje OKO.press?

OKO.press powstało w 2016 roku jako projekt Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej „OKO”. Wśród najważniejszych postaci redakcji od początku byli dziennikarze związani wcześniej m.in. z „Gazetą Wyborczą”, „Polityką” i TOK FM. Sama redakcja informowała, że środki na start pochodziły m.in. od wydawców tych tytułów oraz od prywatnego darczyńcy. Od początku działalności OKO.press korzystało także ze wsparcia grantowego różnych instytucji i fundacji, w tym organizacji o profilu liberalnym i progresywnym. Wśród podmiotów wspierających lub współpracujących z ekosystemem OKO.press wymieniane są m.in. Fundacja Batorego, Sigrid Rausing Trust, Google News Initiative, Journalismfund.eu czy Civitates Journalism. Portal podkreśla, że grantodawcy nie mają wpływu na linię redakcyjną. To ważne zastrzeżenie, ale nie zamyka dyskusji o tym, czy finansowanie i środowisko instytucjonalne mogą wpływać na wybór tematów, język i priorytety redakcji.

Czy każde finansowanie powinno być oceniane tym samym standardem?

Zagraniczne granty same w sobie nie dyskwalifikują medium. Tak samo zagraniczny właściciel czy zagraniczna marka nie muszą oznaczać automatycznego zagrożenia dla polskiej debaty publicznej.

Problem pojawia się wtedy, gdy wobec jednych podmiotów stosuje się język alarmistyczny, a wobec innych znacznie łagodniejszy. Jeśli amerykańskie medium konserwatywne ma być analizowane pod kątem możliwych wpływów politycznych, to podobną analizę warto stosować wobec mediów i organizacji finansowanych przez fundacje o jasno określonym profilu ideowym.

Czytelnik powinien wiedzieć, kto finansuje dane medium, jakie środowiska z nim współpracują i jakie wartości ono promuje. Dotyczy to zarówno Newsmax Polska, jak i OKO.press, zarówno mediów prawicowych, jak i liberalno-lewicowych.

Pluralizm czy pluralizm kontrolowany?

Newsmax Polska zapewne będzie medium wyrazistym ideowo. Można przewidywać, że jego przekaz będzie krytyczny wobec liberalno-unijnej narracji dominującej w części polskich mediów. Nie oznacza to jednak automatycznie, że obecność takiego gracza jest zagrożeniem dla pluralizmu.

Pluralizm polega właśnie na tym, że w debacie funkcjonują media reprezentujące różne perspektywy: konserwatywne, liberalne, lewicowe, narodowe, progresywne, proeuropejskie czy proamerykańskie. Odbiorca powinien mieć możliwość wyboru, a nie otrzymywać jedynie przekaz zatwierdzony przez środowiska przekonane o własnej wyższości moralnej. Oczywiście każde medium powinno być rozliczane z jakości informacji, rzetelności i przejrzystości. Ale standardy tej kontroli powinny być symetryczne.

Transparentność musi działać w obie strony

OKO.press ma pełne prawo krytykować Newsmax Polska. Ma też prawo zadawać pytania o zagraniczne wpływy, amerykański kapitał i polityczne powiązania właścicieli. To element normalnej debaty medialnej.

Jednocześnie wiarygodność takiej krytyki zależy od konsekwencji. Jeśli jedno medium tropi wpływy po prawej stronie, a pomija lub łagodzi ocenę wpływów po stronie własnego zaplecza ideowego, wtedy pojawia się uzasadnione pytanie o podwójne standardy.

Polscy czytelnicy zasługują na media, które demaskują mechanizmy wpływu niezależnie od tego, czy pochodzą one z Waszyngtonu, Brukseli, Berlina, Londynu czy z sieci fundacji wspierających progresywne projekty. Transparentność ma sens tylko wtedy, gdy dotyczy wszystkich.

fot. NEWSMAX POLSKA

Smaczki z Dolnego Śląska i nie tylko... Ogólnie piszę o tym, o czym inni wolą rozmawiać po cichu. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Kultura