Dzisiejsza wizyta na Policji w związu z wczorajszą sprawą, którą opisałam w poprzedniej notce zakończyła się moim wrzaskiem i trześnięciem drzwiami:
Nie będę rozmnażać się z niewyewoluowanymi samcami, co jeszcze z drzew nie zeszli i do homo sapiens lata świetlne im brakują!!!
A zaczęło się od tego, że wytłumaczyłam sprawę, a ten mi gada, że Policja i prokurator nie ma podstawy prawnej do przyjęcia zawiadomienia. No to ja gały w słup:
- Jak to nie ma podstawy prawnej do ścigania oszustów, naciągaczy, wyłudzaczy i złodziei?
- Musi pani na drogę cywilną wystąpić - odpowiedział.
- Panie! Na jakim pan świecie żyjesz? Który sąd poprowadzi mi sprawę o 5 zł?
- No to musi pani po internecie polatać, zebrać się z innymi poszkodowanymi i pozew zbiorowy założyć.
- Panie! A gdzie my mamy się zebrać? Przecież to jest technicznie niemożliwe!
- To może pani do Rzecznika Praw Konsunetów napisać. Jak nam Rzecznik wypisze podstawę prawną - kwalifikację czynu, to wtedy ruszymy.
- Kurde, to Rzecznik ma podstawę, a Policja i Prokuratura nie ma? Nie macie wyspecjalizowanych komórek do przestępstw gospodarczych? Przecież to jest przestępstwo na MASOWĄ SKALĘ! Cwaniactwo i żerowanie na niechęci ludzi do działań o kradzież 5-10 zł. I przy milionie użytkowników kasa wycieka na milionowe kwoty miesięcznie! A Organy Ścigania Przestępstw rozkładają bezradnie ręce, że nie mają podstaw?
- No taki mamy kraj.
- Jaki kraj? Przecież to trzeba coś robić, a nie siedzieć z założonymi rękami jak stare pierdyki na emeryturach i biadolić, że jest źle. Siedzimy jak te bezradne sieroty, a szwaby dymają nas ile wlezie. Jaką pan postawę prezentuje? To jest postawa obywatelska? Wstyd! Jawne, bezczelne oszystwo w żywe oczy, a pan mi mówi, że taki mamy kraj?
- A gdzie pani mieszka?
- Tu i tu.
- A co pani w życiu robi?
- Bardzo wstydliwe rzeczy, proszę pana! Takie wstydliwe, że aż wstyd się przyznać. Muszę mówić?
- No nie musi pani, ale może powie?
- Choruję ciężko jak to inwalida.
- A na co? A męża pani ma?
- A na co mi mąż? Mało to kłopotów w tym kraju, to jeszcze męża sobie mam brać, żeby więcej było? - gotowałam się z wściekłości.
- To dzieci też pani nie ma? - ciągnie mnie za język rozochocony i normalnie oczy mu błyskają i ślina nacieka do szeroko otwartych ust. Jeszcze chwila i mnie pożre!
I wtedy właśnie wrzasnęłam:
Nie będę rozmnażać się z niewyewoluowanymi samcami, co jeszcze z drzew nie zeszli i do homo sapiens lata świetlne im brakują!!!
O! I tyle można załatwić w tym kraju. Zamiast się wkurzyć i pomyśleć jak Szwaba, co dyma Polaków upierniczyć przy samym ogonie, to tego na rozmnażanie naszło! Po prostu no komments.
Kurrrrrde! Piszę do tego Rzecznika Praw Konsumenckich. I jeszcze do Najwyższej Izby Kontroli, bo tak mi teraz przyszło do głowy. Aha. I do prezesiny T-mobile. Ja mu zrobię lekcję wychowawczą! Będzie Polkę pamiętał do końca życia!


Komentarze
Pokaż komentarze (42)