Halo Halo
393
BLOG

Chyba wiem jak uwalić trybunalskiego gniota o uboju rytualnym

Halo Halo Społeczeństwo Obserwuj notkę 11

Wczoraj napisałam notkę, z zamieszczenia której zrezygnowałam. Z powodu wielkiego doła. Od środy jestem totalnie załamana. Popadłam w ciężkie, depresyjne urojenia samoponiżenia, że jestem bezmózgim knotem kompletnie nie nadającym się do niczego na tym świecie, a robienie czegokolwiek na nim nie ma najmniejszego sensu. Poprzednia błazeńska notka, która dotykała tematem przyczyn mojego doła, była sposobem na jego przykrycie. Przykrycie doła przed samą sobą, żeby nie… tu każdy może sobie wpisać co chce, bo latało mi po głowie wszystko, nawet Hitler i neonaziści przemykali gdzieś pomiędzy.

Chodzi o wyrok TK ws uboju rytualnego zwierząt. Gdy przeczytałam jego uzasadnienie, do tego pięć razy Konstytucję wzdłuż i wszerz, oraz tony orzecznictwa do każdego jej artykułu stwierdziłam, że nie ma wyjścia. Że nie da się nic zrobić. Trzeba byłoby zmienić Konstytucję i zagwarantować w niej zwierzętom prawa do ochrony przed okrucieństwem. Zmienić Konstytucję z naszymi parlamentarnymi kołkami? He! Spadłam w dół psychiczny niżej.

Zatem napisałam notkę poniższej treści czepiając się beznadziejnych mądrości kolejnych religijnych wyznawców - buddystów. Oto ona:

Tybetańskie przysłowie mówi:

”Jeśli problem da się rozwiązać, to nie ma się czym martwić, jeśli zaś rozwiązać się nie da, to zmartwienie nic nie pomoże”

Jakie to z pozoru mądre i logiczne. Tylko ten ktoś strasznie mądry, co wpadł na ów genialny pomysł nie spostrzegł, że człowiek martwi się, bo być może rozwiązanie problemu jest, tylko człowiek nie może go znaleźć.

Niby skąd na starcie mamy wiedzieć, czy problem da się rozwiązać, czy nie, jeśli najpierw nie poszukamy rozwiązania? A szukanie to nic innego jak niepokój i smutek, czyli martwienie się.

Nie tylko martwię się, ale leżę w psychicznym dole. Bo nie mogę znaleźć rozwiązania, choć czuję, że ono gdzieś jest. I pewnie nie znajdę, bo jestem do niczego z przerostem chęci nad intelektem.

Gdzie jest to cholerne rozwiązanie...?

Koniec notki wczorajszej.

Nie mogłam zasnąć całą noc. Z napięcia, bezsilności, rozpaczy… Rano się poddałam. Trudno – sprawa przepadła, a ja muszę się pogodzić, że jestem beznadziejną cipą/dupkiem (jak kto woli) i przyjąć z pokorą wolę tego cholernego Stwórcy, że mnie głąbem stworzył, bo tak chciał.

Dziś po robocie kupiłam sobie karton (tuzin) bombonierek z brandy i drugi karton z wiśnią w likierze w promocji po 3,60 za szt, żeby się dobić psychicznie, że nie tylko głąb jestem ale i parszywa egoistka. W dodatku wyrwałam spod lady, bo nie wiem jak to się dzieje, że market ogłasza promocję, a od 3 dni towaru na półkę nie wystawia (tylko cenę), czekoladki trzyma na zapleczu i trzeba iść na tyły i się kurewsko kulturalnie o swoje upomnieć.

Przyszłam do domu, czekoladek jeszcze nie rozpakowałam… i mnie oświeciło!

Chyba wiem! Chyba wiem jak uwalić tego trybunalskiego gniota! Tzn wiem jak uzasadnić, że jest niezgodny z Konstytucją. Kurde, wiem nawet jak uzasadnić, że te egzemplarze w togach z TK zdradziły naszą Ojczyznę! Tylko nie wiem co z nimi zrobić, bo nie jestem prawnikiem. Czy można wyrok TK zaskarżyć do Trybunału Praw Człowieka? I co można zrobić z takimi sędziami, co sprzeniewierzają się Konstytucji? Są tu jacyś do rzeczy prawnicy?

Dobra. Na razie biorę się za pisanie epistoły (notki) uwalającej tego gniota. Moje stanowisko nie będzie dopracowane w prawnych szczegółach, ale pokażę drogę. Może okaże się dobra? I roześlę do parlamentarzystów i organizacji pro zwierzęcych. Niech się nie poddają! Niech nie rezygnują z walki!

„Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy ducha,
Aż się rozpadnie w proch i w pył
świrowska* zawierucha.


Twierdzą nam będzie każdy próg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie świrus* pluł nam w twarz
Ni dzieci nam tumanił*,
Orężny wstanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił.


Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!”

*Haloś pozwolił sobie dostosować Rotę do potrzeb czasów współczesnych zmieniając trzy słowa. Mam nadzieję, że Maria Konopnicka nie będzie miała mi za złe.

 

Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo