Halo Halo
481
BLOG

Kto bardziej humanitarny? Człowiek czy zwierzę?

Halo Halo Społeczeństwo Obserwuj notkę 26

Pojęcie humanitarny wg o. Gużyńskiego odnosi się tylko do człowieka. Wg definicji, humanitarny to:

1. taki, który dba o dobro i godność człowieka, zwraca uwagę na jego potrzeby, troszczy się o jego przyszłość;
2. taki, który stara się lub pomaga łagodzić cierpienie człowieka; łagodny, przyjazny, bez cierpień

Bywa, że leżę złożona chorobą. Wysoka temperatura, bóle, obrzęki mięśni i takie tam pierdoły powodujące, że z łóżka wstać nie mogę. Sen z krótkimi przebłyskami świadomości i próba szybkiego, ponownego zaśnięcia, żeby nie czuć bólu...

Wtedy są przy mnie moje koty. Dyżurują. Na zmianę, by zawsze któryś koło mnie był, bym nie została w łóżku sama. Zmieniają się co jakiś czas.

Budzę się. Czuję delikatne, spokojne przebieranie ciepłymi łapeczkami na mojej klatce piersiowej. To przynosi ukojenie, ulgę, odprężenie... Zasypiam.

Budzę się. Czuję ciepły pyszczek tuż przy mojej twarzy, furczenie... To przynosi ukojenie, ulgę, odprężenie... Zasypiam.

Budzę się. Czuję pod pachą miękkie, ciepłe futerko. Kolejne kocie oczka wpatrzone we mnie. Istotka czuwa. Czuję się bezpiecznie. To przynosi ukojenie, ulgę, odprężenie... Zasypiam.

Budzę się. Dzwonię do miejskiego OPS z prośbą, czy jakiś człowiek mógłby zrobić mi zakupy, bo kończy mi się jedzenie.

- Proszę panią, możemy przyjść na wywiad środowiskowy za... tydzień. Tak, za tydzień mam wolne miejsce. Proszę przygotować dokumenty potwierdzające osiągane zarobki, obliczymy jakie opłaty poniesie pani za każdą godzinę usługi... Będzie pani musiała też wypełnić formularze, opiszemy pani sytuację... Opłaty będzie pani wnosić na konto takie i takie...

To nie przynosi ukojenia, ulgi, odprężenia... a wręcz odwrotnie. Jakoś mi gorzej. Rezygnuję z tego gorzej. Przytulam ciepłą istotkę, która liże mnie po twarzy i przyczynia się do złagodzenia cierpień. Zasypiam.

Budzę się za jakiś czas. Temperatura spadła, mięśnie mniej bolą. Wstaję z łóżka i żyję dalej po staremu - wracam do swych obowiązków.

Jednak nieustannie dręczy mnie pytanie:

Dlaczego w stosunku do swoich możliwości zwierzę potrafi zachować się bardziej humanitarnie wobec człowieka, niż człowiek wobec człowieka lub zwierzęcia?

Może dlatego, że zwierzę wg o. Gużyńskiego nie ma tej cholernie "specyficznie ludzkiej świadomości potrafiącej pisać wiersze", a ma zwykłą duszę, której chyba ludziom brak?

http://boskatv.pl/vlog-o-pawla-guzynskiego-op-mimochodem-21,654

 

I rozwiązanie dylematu, który postawił przed dyskutantami komentator @Bowat u blogerki @Długodystansowiec:

"jeśli Szanowna w pewnych tragicznych okolicznościach zmuszona zostałaby do wyboru - kto ma przeżyć - obcy człowiek czy jej własne zwierzę ?, to kogo Szanowna wybierze ? I nie mam tu na myśli odpowiedzialności karnej tylko wybór moralny "

W pierwszej kolejności - moje koty. Człowiek - za tydzień za stosowną opłatą wniesioną na odpowiednie konto i po wypełnieniu wszystkich formularzy. Z prostej przyczyny: mojego wstrętnego egoizmu. A kto mi zabroni być egoistką? :)))

 

Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo