Na wstępie podkreślam, że w moim oglądzie świata osobnicy ludzcy o płci nieżeńskiej dzielą się na: mężczyzn, facetów i samców. Tak samo jak osobniczki o płci żeńskiej dzielą się na kobiety, baby i samice. Podkreślam to na wstępie, żeby już nie było żadnych kłótni obok tematu.
A temat jest taki:
Trwa światowa kampania przeciw kulturze gwałtu.
W Polsce ca. 700 000 kobiet pada rocznie ofiarami molestowania seksualnego. 2 000 – ofiarami gwałtu. I to są oczywiście statystyki zaniżone, bo duża część ofiar nie przyznaje się, nie ujawnia organom ścigania przestępstw swoich doświadczeń.
W kulturze gwałtu, zarówno osobnicy płci żeńskiej jak i nieżeńskiej (nie napiszę męskiej, bo co to za męskość?) przyjmują za coś oczywistego, naturalnego głupie, sprośne samcze zaczepki, żarciki, czy pogwizdywania na widok eleganckiej, kuso odzianej dziewczyny/kobiety idącej ulicą.
„Fiu fiu fiu, ale laska… dzidzia odsłoń więcej… daj pomacać… zrób mi loda…” i inne, podobne uliczne nawoływania są traktowane tylko jako chamstwo.
Odwróćmy role. To kobieta na widok przechodzącego ulicą mężczyzny odzianego latem w krótkie spodenki zaczyna gwizdać i wołać:
„Fiu, fiu, fiu, ale z ciebie kołek… niuniek, wystaw ptaszka… daj pomacać, zrób mi… (hm… co robi facet babie w odwrotności do laski? Dobra, nieważne. Wiadomo o co chodzi).
Jak odebrana przez społeczeństwo byłaby wówczas taka kobieta?
No nienormalna jakaś!I wszyscy kazaliby jej leczyć się.
Czyli molestowanie przez samców jest uważane tylko za chamstwo. Cham, gbur, prostak, kretyn. Ta sama sprawa w wykonaniu kobiet – nienormalność. A nienormalność to brak normalności. Z tego wynika, że samcza przemoc seksualna to jednak normalność, tylko że chamska.
I właśnie takie mamy normy w kulturze gwałtu.
Nie wstyd nam do czego dopuściliśmy? My niby cywilizowani ludzie?
Prawdziwym mężczyznom zrobiło się wstyd i protestują na ulicach przeciw przemocy seksualnej wobec kobiet, ubrani w damską odzież. Ten techniczny zabieg ma na celu wykazanie, że to nie damski ubiór jest powodem gwałtów (bo kto zgwałci faceta w kiecce?). A właśnie nienormalność samców!
Tak, to są dewianci, czyli osoby nienormalne.
Organizatorzy kampanii namawiają do reagowania na tego typu przemoc jak opisana. Zaczęłam zastanawiać się, jak ja mogłabym reagować na tego typu wołania samczej grupy?
Hm… podejść, wytłumaczyć: ‘słuchaj samcze, jesteś dewiantem, stosujesz formy przemocy seksualnej wobec mnie, i idź się lecz’?
Wyobrażacie sobie Państwo jakby takie pawiany zaczęły wokół mnie tańcować z radości? Przecież właśnie zareagowanie rozkręci ich na maxa, że gwałt na środku ulicy gotowy.
Z kolei brak reakcji społeczeństwa powoduje dalsze hodowanie tej patologii. Bo skoro nikt nie reaguje, to nikomu nie przeszkadza. A skoro nikomu nie przeszkadza, to hulaj dusza piekła nie ma.
Dlatego ja uważam, że jedyną skuteczną reakcją jest podejść, przywalić stalową patelnią w czerep aż takiego samca zamroczy, a potem, żeby jeszcze zapamiętał - dołożyć ze trzy razy. No nie ma wyjścia. Nie da się uwolnić kobiet od samczej przemocy nie tłukąc samców! Podkreślam – samców!
Chyba że macie Państwo jakieś inne pomysły. Zatem słucham.


Komentarze
Pokaż komentarze (48)