Znowu gdzieś jakiś mecz i znowu stadionowi bandyci w akcji. Obrzucili policjantów racami, płynnymi substancjami łatwopalnymi i kostką brukową. Efekt – 14 policjantów rannych, w tym 6 poparzonych.
Pomijając już cierpienie funkcjonariuszy, nerwy i łzy ich rodzin, w tym dzieci – zapłacimy za ich leczenie i zwolnienia chorobowe z pracy. Za powyrywane chodniki – też. Bo dzicz potrzebuje się bawić.
Wcześniej jeden z dzikich przypłacił zabawę życiem.
No cóż. Nieszczęśliwy wypadek. Mówią: „Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi”.
Nie podejrzewam naszych oddziałów prewencyjnych, żeby były wyszkolone jak snajperzy, celowali w tętnicę, czy krtań i precyzyjnie trafili. Zatem funkcjonariusz celował niżej – Pan Bóg kulę poniósł wyżej.
Fajne okoliczności dla samiczek, co by mogły oddać samcom, to co same od nich dostają.
Mówią samce kobitom: „Poszłaś na dyskotekę w mini spódniczce, to co masz pretensje, że cię zgwałcili?”.
Mogą teraz kobitki powiedzieć samcom: „Poszedłeś z kibolami na mecz, to co masz pretensje, że cię zabili?”.


Komentarze
Pokaż komentarze (58)