Halo Halo
557
BLOG

Szukasz mendy? Zapraszamy do Polski!

Halo Halo Społeczeństwo Obserwuj notkę 12

Tak sobie czasem oglądam Polskę. Małe, prowincjonalne miasteczko. Pod miejską pływalnię w soboty i niedziele podjeżdżają luksusowe limuzyny – Lexusy, Chryslery, BMWice, Mercole… Wszystko nówki. Na obrzeżach piękne, nowoczesne wille, ogrody na styl zachodni…

To miejscowa, prywatna inicjatywa. Przedsiębiorczość polska. Oczko w głowie Platformy Obywatelskiej. Ach ile ta partia robiła, żeby tylko przedsiębiorczość kwitła! I kwitnie.

Rozmawiam też z miejscowymi biedakami. Wyniszczone twarze, zrujnowane zdrowie od ciężkiej, 10 godzinnej pracy fizycznej codziennie. Stare, wyświechtane szmaty z lumpeksu na sobie. Dzieci chude, głodne. Mieszkanie w opłakanym stanie – 30 lat nie remontowane…

- Masz stałe zatrudnienie?

- Nie. Pracuję na czarno.

- Ile zarabiasz?

- 6 zł na godzinę.

- A ty? Masz stałe zatrudnienie?

- Pracuję na zlecenie.

- Ile zarabiasz? 4 zł na godzinę.

- A panowie? Chodnik miejski wykładacie kostką brukową. Ile zarabiacie?

- 3,50 na godzinę. Pracujemy codziennie 10 godzin.

Rekord minimalnej płacy za godzinę padł niedawno w Łodzi. W tamtejszym powiatowym urzędzie pracy pojawiła się oferta, w której za wykładanie towaru oferowano 1 zł za godzinę… brutto! Przy 40-godzinym tygodniu pracy daje to… 120 zł miesięcznie.

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/handel/glodowe-stawki-za-prace/qxfggt

 

Wyobrażacie sobie Państwo jak trzeba mieć zdegenerowaną psychikę i uczucie wstydu społecznego, żeby coś takiego powiesić w urzędzie pracy?

Nie mogłabym. Po prostu nie mogłabym. Gdybym jako pracodawca rzeczywiście nie mogła więcej zapłacić pracownikowi niż ten 1 zł za godzinę – sama wzięłabym towary na plery i odwaliła robotę u siebie.

Nie mogłabym wsadzić dupy w Chryslera dając moim pracownikom tysiąc zł pensji na miesiąc. Po prostu nie mogłabym. Albo stawiać sobie willę widząc, że moi pracownicy przymierają głodem.

Moja matka prowadziła w latach 80tych przedsiębiorstwo ogrodniczo – sadownicze. Praca była bardzo ciężka. Też pracowało się po kilkanaście godzin na dobę. Mieliśmy starą, powojenną, niewyremontowaną chałupę. Potworne zadłużenie (95% wartości gospodarstwa). Nie mieliśmy kolorowego telewizora, a moje koleżanki ze szkoły mając tatusiów na państwowych posadkach miały i do tego jeszcze video. Ale pierwszy, lepszy zatrudniony u nas pijaczek dostawał 4 pensje pracownika państwowego zatrudnionego na podobnym stanowisku.

Bóg dał nieraz spotkać tych ludzi po latach, przypadkowo na mieście, w tramwaju…

- Pani szefowa, całuję rączki – mówili do mojej mamy.

- Ma pani bardzo dobrą mamę, niech Bóg jej błogosławi – gdy spotkali mnie samą.

 

 A jak żyje się Twojemu pracodawcy, czytelniku? Pracujesz u człowieka, czy u mendy?

Wujaszku Dudo. Może wujaszek zostawiłby w cholerę ten smoleński pomnik i zajął się polskimi psychopatami – pazernymi chciwcami, wyzyskiwaczami bez sumienia?

Bo wujaszku, jak ja dojdę do władzy, to nie daj Bóg spełnią się proroctwa mojej babci. Kiedy przychodziłam na świat w pewną styczniową, burzową noc z taką zamiecią śnieżną, że aż okno na porodówce wyrwało - ona jęknęła:

‘Jezus Maria, rodzi się ten co będzie ludzi wieszał!’

 

Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo