Ja nie wiem, czy Państwo zauważyli, że po wszystkich stronach sceny politycznej gra w kraju Wielki Finał Kampanii Społecznej "Otwarte Drzwi dla Schizofrenii".
Ponieważ Finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, grające od ćwierć wieku po prostu się znudziły - psychiatrzy wieloletnią pracą otwierającą wrota psychiatryków, jak wieko Puszki Pandory, zafundowali nam lepszy spektakl.
W jednej z odsłon tego spektaku dowiedziałam się od Naczelnego Genetyka Kraju - Jarosława Kaczyńskiego, że Polacy gorszego sortu mają w genach zdradę narodową. Chodziło o kwestię latania na skargi za granicę. Bo latają - nie da się ukryć. Jedni ws katastrofy smoleńskiej, inni ws trybunału konstytucyjnego...
Potrzebny Polak albo Polka z czystymi genami, co nie poleci nigdzie na skargę, tylko po cichu wyłapie tych wszystkich aktorów spektaklu z prawa i z lewa i powsadza tam gdzie ich miejsce - do psychiatryków.
Czyli mówiąc nie owijając w bawełnę - żeby nie było zdrady narodowej trzeba zaprowadzić dyktaturę zdrowego na umyśle Polki/Polaka.
Wyobraźcie sobie Państwo jakbyśmy odetchnęli od tych niekończących się wariackich igrzysk, gdyby taki zrobił porządek. :)


Komentarze
Pokaż komentarze (54)