Korzystając z obecności na salonie24 trzech najlepszych prawicowych blogerów: Wyłącza, Swoja i Umysła, zamierzam zdradzić, kim tak naprawdę jestem. Już nie potrafię żyć w kłamstwie i okłamywać salonowiczów. Muszę się oczyścić i zacząć żyć na nowo. W prawdzie.
Wpierw jednak kilka słów o trójgłowym bałkanizatorze salonu. W dniu dzisiejszym panowie Wyłącz, Swój i Umysł wspólnymi siłami opublikowali na salonie trzy obszerne i jak zwykle doskonale zadiustowane wpisy. Mój podziw wzbudziła także ich dzisiejsza aktywność w komentarzach pod wpisami (ponad pięćdziesiąt komentarzy). Jak wy to robicie chłopaki? Skąd bierzecie na to energię i czas? Zżera mnie zazdrość. Niestety, w przeciwieństwie do Wyłącza, Swoja i Umysła nie jestem rentierką ani nie zasiadam w radach nadzorczych i mogę raczyć innych salonowiczów swoją twórczością nie częściej niż raz na kilka, kilkanaście dni.
Ktoś może zadać pytanie, po co przychrzaniam się przy okazji mojego coming-out’u do chłopaków. Po co stara babo wsadzasz swój nos w nieswoje sprawy? Odpowiedź jest banalnie prosta. Bo ja po prostu rozpracowuję salon24 i dostałam ekskluzywne zlecenie na Wyłącza, Swoja i Umysła. Zresztą jeden z nich (jeszcze nie wiem który) w notce z 16 lutego br. to odkrył. Cytuję:
„Zastanawiam się, czy tenże autor nie kryje się także pod znanym nam skądinąd nickiem "Helena Trojańska-Parys", bo stylistyka i mentalność jakby podobna, ale nie wchodząc w niuanse i zawiłości związane z teleprezentacją osób "rozpracowujących" rozmaite środki przekazu (HTP akurat rozpracowuje salon24, co chyba Redakcja już wie) chciałbym pokazać…”
http://freeyourmind.salon24.pl/61532,index.html
Kim zatem jestem? Anną Bikont? Emerytką z Rzeszowa? Inną funkcjonariuszką Agory? Czy też może zwykłą lewacką podszczuwajką?
Jaka jest prawda? Prawda jest jak dupa, każdy ma własną – powie ktoś. Mądrze powie, bo niezależnie od tego, co na salonie napiszę, zawsze będę elementem podejrzanym (czyli wrogim). Mój coming out nikogo nie przekona ani niczemu nie posłuży, bo jestem zdecydowanie bardziej wygodna jako prowokatorka i agentka.
Ja jednak, mimo wszystko, doprowadzę sprawę do końca. Zdradzę, kim jestem i jak zarabiam na życie. Niestety prawda o mnie jest, w porównaniu z waszymi przypuszczeniami, powiedziałabym, trochę bardziej wulgarna (choć trudno sobie wyobrazić coś bardziej wulgarnego niż redakcja Agory).
Oto cała prawda o mnie:
http://www.odloty.tv/cd/flash_info_popup.php/products_id/8238
Bicz, szpicruta i kajdanki,
To są moje koleżanki.
Każdy rodzaj dominacji,
Pomaga w komunikacji.
Pozdrawiam!
Helena – jednogłowa bułgarizatorka Salonu.



Komentarze
Pokaż komentarze (31)