"W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak męki i Zbawienia. Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary mego życia..." (Fragment roty przysięgi AK)
O wyzwolenie Jej z niewoli....no właśnie, wyzwolenie nie wojowanie bandami, jak usiłowała to nam wmawiać latami stalinowska i komusza propaganda. Podwójnie zdradzeni, przez aliantów i samych czerwonych uzurpatorów- w czasie tak zwanych "amnestii", które w rzeczywistości okazały się dla wielu z Nich śmiertelna pułapką....Żołnierze Niezłomni, Ci którzy pozostali wierni przysiędze i nadal walczyli z okupantem. Tym razem po lasach, prawem wilka jak pisał Herbert, ścigani, szczuci, tropieni, oskarżani o wojenne kontakty z Niemcami, torturowani w więzieniach, wywożeni do łagrów, mordowani i chowani w bezimiennych dołach. Bo dla ich katów, sługusów czerwonych okupantów, uzurpatorów zabić Bohaterów to za mało. Trzeba było ich jeszcze wymazać z pamięci, czyny i kości skazać na zapomnienie, zhańbić nazwiska i poniżyć rodziny.....Ale nic z tego panie i panowie "polacy". Na szczęście ich legenda przetrwała w pamięci przyzwoitych, Naród nie zapomniał, a po latach upomniała się o tę pamięć historia i stopniowo przywraca Im należne miejsce w polskim panteonie..."Karzeł" pokonał "olbrzyma".....Niezłomni....Cześć i Chwała Bohaterom!




Komentarze
Pokaż komentarze (19)